-
41. Data: 2009-02-23 21:10:09
Temat: Re: Panas G1 - czy to nowy trend?
Od: dominik <n...@d...kei.pl>
Mateusz Ludwin pisze:
> Rzecze dominik:
>>>> Miałeś kiedyś dalmierz w ręce i widziałeś jak tam to działa?
>>>> Czysta mechanika. Coś czego olek zawsze unikał jak ognia :)
> ^^^^^^
>>> Szczególnie w OM...
>> Znaczy dalej robią tak jak w OM?
Widzę, że nie zrozumiałeś tej wypowiedzi - olek jak tylko mógł się
pozbyć OM-a to się go pozbył i naszpikował wszystko elektroniką. Od
mechaniki uciekają jak się da. Nowe m4/3 to kolejny przykład jak by tu
wywalić coś mechanicznego (m.in. oczywiście, ale nie zmienia to faktu że
olek pierwszy robi to w takim zestawie). Może specjalnie dla Gotfryda
wywalą przysłonę i włożą LCD ;)
--
jgs .--.
dominik gg:919564 (\_/)/ _ \
__QQ http://dominik.net.pl (o.o) _( |____
(_)_"> .- ".-`----'`"""")
_) '--`
-
42. Data: 2009-02-23 23:11:26
Temat: Re: Panas G1 - czy to nowy trend?
Od: Mateusz Ludwin <n...@s...org>
Rzecze dominik:
>>>>> Miałeś kiedyś dalmierz w ręce i widziałeś jak tam to działa?
>>>>> Czysta mechanika. Coś czego olek zawsze unikał jak ognia :)
>> ^^^^^^
>>>> Szczególnie w OM...
>>> Znaczy dalej robią tak jak w OM?
>
> Widzę, że nie zrozumiałeś tej wypowiedzi - olek jak tylko mógł się
> pozbyć OM-a to się go pozbył i naszpikował wszystko elektroniką. Od
> mechaniki uciekają jak się da. Nowe m4/3 to kolejny przykład jak by tu
> wywalić coś mechanicznego (m.in. oczywiście, ale nie zmienia to faktu że
> olek pierwszy robi to w takim zestawie). Może specjalnie dla Gotfryda
> wywalą przysłonę i włożą LCD ;)
Po prostu Olympus był akurat mistrzem w robieniu mechanicznych aparatów i
nie uważam żeby pisanie że zawsze unikał mechaniki jak ognia było sensowne.
--
Omniscient, omnipotent, omnipresent, without judgment
Mateusz Ludwin mateuszl [at] gmail [dot] com
-
43. Data: 2009-02-24 07:34:36
Temat: Re: Panas G1 - czy to nowy trend?
Od: "J." <j...@i...pl>
> > To,że w hybrydach
> > EVF-y umieszcza sie nagminnie nad obiektywem, jak w lustrach, nie ma
> > racjonalnego wyjasnienia poza stylistyką małpowania lustrzanek.
>
> Może też kwestia wygody trzymania aparatu? Jeśąli masz hybrydę z dłuższym
> obiektywem - wygodnie jest lewą ręka podtrzymywać ją za obiektyw i dla
> stabilności tzrymania oprzeć osłonę wizjera o czoło, aby uzyskać tzreci
> punkt podparcia aparatu. Być moze konstruktorzy doszli do wniosku, że wtedy
> umieszczenie wizjera w rogu aparatu pogarszałoby stabilność trzymania?
Zastanawiałem sie nad tym i jednak myśle, że niekoniecznie. Wskazówka: czy
widziałes kiedyś kompakta z wizjerem OPTYCZNYM umieszczonym centralnie nad
obiektywm?
Jest ich stosunkowo niewiele. Większość ma ten wizjer troche z boku,
oszczedzając miejsca na korpusie nad obiektywem. Myślę,że to wynika właśnie z
tej oszczędności miejsca,a co do ergonomii -w najgorszym razie nie jest
najwyraźniej przeszkodą. Co ciekawe, mój Soniacz V1 należy do tych wyjątków,
co uświadomiłem sobie pisząc powyższe. Otóż okular wizjera jest umieszczony
PRAWIE centralnie, lekko z prawej. Natomiast obiektyw wizjera jest wysunięty
znacznie bardziej na prawą strone korpusu,by nie zawadzał obudowie ryjka
obiektywu aparatu. Coś w rodzaju poziomego peryskopu. Moja stara analogowa
małpa miała prosty wizjer z boku, ale aparat można też było przyłożyc do
twarzy. Zauważ,że oprze się wtedy na nosie ;-).
Z drugiej strony, wizjer [EVF] w samym rogu pudełka, jak w P60, to pewna
skrajność, też wymuszona oszczednością miejsca, tym razem pod duży LCD. Jeśli
nie przeszkadza specjalnie w trzymaniu aparatu, jest wg. mnie do
zakceptowania. A biorąc pod uwagę rozmiar wspólczesnych LCD takie rozwiazanie
może być po prostu koniecznoscia, jesli body aparatu ma przypominać kompakta,
a nie DSLR. Nawet chyba przykładałem do twarzy tego Nikona i nie dostrzegłem
jakiegoś dyskomfortu. Chyba pójdę do MM sprawdzić jeszcze raz dla pewności, bo
problem jest faktycznie ciekawy. Tak czy tak, w stosunku do EVF umieszcznego
centralnie, to różnica nie może przekroczyc mniej niż połowy szerokości
aparatu, czyli jakichś 4 cm w praktyce. Wpływ na ergonomię trzymania raczej
niewielki.
> A mi się marzy konstrukcja z odchylanym wizjerem - jak w kamerach.
> Ułatwiałoby to robienie zdjęć z innej perspektywy niż aparat trzymany na
> wysokości twarzy. Oczywiście można wtedy wykorzystać odchylany ekranik LCD,
> ale w ostrym słońcu jego widzialność jest często marna.
A to byłoby fajne, choc nie mając kamery nigdy nie miałem okazji przetestować
tego wynalazku. Ale nie sądzę by sie upowszechniło, własnie z racji
konkurencji odchylanego LCD wspomaganego jeszcze przez stabilizację, mimo
wspomnianej przez Ciebie wady [w niektroych sytuacjach ten LCD można czymś od
słońca zasłonić]. Za to zaletą jest możliwośc robienia zdjęc znad głowy, którą
raz udało mi sie docenić, mimo braku odchylanego LCD w moim aparacie ;-)
Stojąc na galeryjce latarni morskiej w Czołpinie [Stołpinie? -na zachód od
Łeby] próbowałem sfocić wnętrze lanterny nad głową. Było trochę smieszno,
trochę straszno ;-)
Pozdrawiam
-J.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
-
44. Data: 2009-02-24 14:19:11
Temat: Re: Panas G1 - czy to nowy trend?
Od: dominik <n...@d...kei.pl>
Mateusz Ludwin pisze:
>> olek pierwszy robi to w takim zestawie). Może specjalnie dla Gotfryda
>> wywalą przysłonę i włożą LCD ;)
> Po prostu Olympus był akurat mistrzem w robieniu mechanicznych aparatów i
> nie uważam żeby pisanie że zawsze unikał mechaniki jak ognia było sensowne.
Mam wrażenie, że każdy z producentów był kiedyś mistrzem w tym. Ale to
były inne czasy, nie szło pieniążków na oprogramowanie, na procesory, na
komponenty jak LCD czy moduł do wifi. Robiono więc wizjery i całą
mechanikę. To tyczyło wszystkich co do jednego. Tak samo Ci powiedzą ci
od leiki, od minolty, od pentaksa, od nikona, od canona... itd.
Za to olek zdecydowanie najgłębiej idzie w samą elektronikę i
konsekwentnie pozbywa się wszelkiej mechaniki. U niego dzisiaj jej
najmniej, czasem to dobrze, czasem źle.
--
jgs .--.
dominik gg:919564 (\_/)/ _ \
__QQ http://dominik.net.pl (o.o) _( |____
(_)_"> .- ".-`----'`"""")
_) '--`
-
45. Data: 2009-02-24 19:51:52
Temat: Re: Panas G1 - czy to nowy trend?
Od: Maciek <m...@p...pl>
dominik wrote:
> Za to olek zdecydowanie najgłębiej idzie w samą elektronikę i
> konsekwentnie pozbywa się wszelkiej mechaniki. U niego dzisiaj jej
> najmniej, czasem to dobrze, czasem źle.
A kiedyś w testach zaznaczano który czas działa bez baterii :-) Im
więcej elementów pracowało na czystej mechanice, tym lepiej. A teraz co?
Maciek
-
46. Data: 2009-02-27 00:51:22
Temat: Re: Panas G1 - czy to nowy trend?
Od: "Mariusz [mr.]" <l...@i...wp.pl>
"Meteoryty" <k...@a...net.pl> wrote:
> witam
> tak sie zastanawiam czy Panasonic G1 to nowy trend w lustrach bez
> luster czy to jakis eksperyment?
A tak się przekleję z postem do celów archiwizacyjnych, bo się chyba
rozpisałem w niewłaściwym wątku...
=====
No i tu Panasonik upupił G1, bo nie podaje skali ostrzenia, a w
reporterce i w dużych ciemnościach to często jedyna metoda - rzut okiem
na dystans*, ustawienie MF na aparacie i do akcji!
* BTW: Chyba mam niezłą miarę w oku, w każdym razie pamiętam z
pierwszych lekcji geografii jak szacowaliśmy odległości - moje szacunki
dystansów "na oko" były wyraźnie dokładniejsze niż cudze pomiary
krokami i zbliżone do pomiarów tip-topami... ;-)
[mr.]
Skala odległości jest jednak bardzo wygodna, również przy makro
(papierowa GO!) i pracy na MF z kilkoma planami. Wadę tę wyraźnie
podkreślała któraś z recenzji G1 (w opisie i później w podsumowaniu).
G1 mimo nowatorskich rozwiązań i naprawdę wielu zalet chyba celowo
ma pozostawione spore rezerwy, którymi kusić będą dopiero nowe modele.
Do głównych wad zaliczyłbym:
- bardzo ciemne ("kompaktowe") zoomy;
- brak filmowania;
- brak naprawdę ponadstandardowego spacerzooma (szerzej od 28 mm,
np. 24-120 jak w Olympusie);
- słabego optycznie kita (zwłaszcza że bez szczególnych możliwości
jego wymiany) i to w dość drogim jednak zestawie, w dodatku korygowanego
softwarowo zupełnie wbrew woli użytkownika (i najprawdopodobniej
kosztem wyraźnego obcięcia naprawdę szerokich kątów podczas prostowania
kadrów oraz niedokładności między kadrowaniem, a otrzymanym kadrem
[horror w nielustrzankach i tak już grzejących swoje matryce w pracy
non-stop]);
- kiepskie wysokie czułości, obcięcie masakrycznie wysokich
czułości, za to pójście w megapiksele dodatkowo pogarszające dynamikę
itp. parametry matrycy (bodajże dopiero 52 miejsce w rankingu DxO! A
piąte od końca wśród niekompaktów, w tym także całkiem prehistorycznych
jak np. Nikon D50, C 300D i stare Olympusy:
http://www.dxomark.com/index.php/eng/DxOMark-Sensor ).
Chętnie wejdę w coś podobnego, ale póki nie wyjdzie model, który
skoryguje te całkiem podstawowe uchybienia, to będę musiał polubić to co
mam :)) Oby zachęcony sukcesem G1 Samsung jak najszybciej wypuścił
swojego obiecanego EVILa z APS, który dorówna jego pentaksopodobnym
lustrzankom i przegoni G1, a nie weźmie przykładu z jego
chińskopodobnych kompaków... :))
pozdrawiam
Mariusz [mr.]
=====
-
47. Data: 2009-02-27 07:31:07
Temat: Re: Panas G1 - czy to nowy trend?
Od: "Jakub Jewuła" <b...@s...com.pl>
...
> Skala odległości jest jednak bardzo wygodna, również przy makro
> (papierowa GO!)
Czego to ludzie nie wymysla :))))
Pokaz jakies zdjecie macro z papierowa GO,
ktore zrobiles poprawne dzieki skali ostrosci. PROSZE :)
> G1 mimo nowatorskich rozwiązań i naprawdę wielu zalet chyba celowo
> ma pozostawione spore rezerwy, którymi kusić będą dopiero nowe modele.
> Do głównych wad zaliczyłbym:
> - bardzo ciemne ("kompaktowe") zoomy;
O ciemnocie typowej dla "kitowych" zoomow.
...
> - słabego optycznie kita (zwłaszcza że bez szczególnych możliwości
> jego wymiany) i to w dość drogim jednak zestawie, w dodatku
> korygowanego softwarowo zupełnie wbrew woli użytkownika
Straszne :) Jak wiadomo wiekszosc kupuje aparat nie po to,
zeby robic zdjecia, tylko zeby fotografowac tablice i korygowac
(koniecznie recznie) wszystkie wady obrazu tak dlugo, az znikna
resztki jego zalet ;-))))
No i jak tu sie pochwalic ziomalom nowa zabawka jesli ona za
pstrykacza koryguje wady szkla? Przeciez trzeba by pochwalic
sie zdjeciem, zamiast jak zwykle umiejetnoscia korygowania ;)
> (i
> najprawdopodobniej kosztem wyraźnego obcięcia naprawdę szerokich
> kątów podczas prostowania kadrów oraz niedokładności między
> kadrowaniem, a otrzymanym kadrem [horror w nielustrzankach i tak już
> grzejących swoje matryce w pracy non-stop]);
A ta niedokladnosc to sprawdzona czy wyssana z palucha?
Bo narazie wiele wskazuje na to, ze aparat pokazuje dokladnie
to co otrzymasz z JPGa czy koszernnie otworzonego RAWa (ACRem).
Jesli uzywasz oprogramowania niestandardowego to robisz to
jak sadze z jakiegos istotnego powodu, bo chyba nie tylko zeby
ziomalom zaimponowac? ;) To wtedy nie kaprys - to Twoj wybor :)
> - kiepskie wysokie czułości,
Na moje oko lepsze niz np. popularne lustrzanki Sony.
> obcięcie masakrycznie wysokich czułości,
?
> za to pójście w megapiksele dodatkowo pogarszające dynamikę
> itp. parametry matrycy (bodajże dopiero 52 miejsce w rankingu DxO!
Tylko 8EV, o moj Boze! jak ja bede zdjecia robil :(
> A
> piąte od końca wśród niekompaktów, w tym także całkiem
> prehistorycznych jak np. Nikon D50, C 300D i stare Olympusy:
> http://www.dxomark.com/index.php/eng/DxOMark-Sensor ).
>
> Chętnie wejdę w coś podobnego, ale póki nie wyjdzie model, który
> skoryguje te całkiem podstawowe uchybienia, to będę musiał polubić to
> co mam :)) Oby zachęcony sukcesem G1 Samsung jak najszybciej
> wypuścił swojego obiecanego EVILa z APS, który dorówna jego
> pentaksopodobnym lustrzankom i przegoni G1, a nie weźmie przykładu z
> jego chińskopodobnych kompaków... :))
Alternatywnie mozna nauczyc sie robic zdjecia, ale co kto lubi ;)
q
-
48. Data: 2009-02-27 07:52:50
Temat: Re: Panas G1 - czy to nowy trend?
Od: "J." <j...@i...pl>
Jako kompaktowiec muszę się zgodzić z Mariuszem,że brak skali odległosci przy
nastawie MF to wada, i to poważna. Sam relatywnie często korzystam z MF robiąc
zdjęcia swoim Soniaczem V1 Nie byłoby to możliwe, gdyby nie funkcjonował on na
zasadzie podania apratowi odległości ostrzenia. Oczywiście najbardziej
przydatna jest nastawa na nieskończoność, ale z innych ustawień też
korzystałem. Oczywiscie tu sprawę ułatwi sławetna kompaktowa duża głębia
ostrości, ale mimo wszystko. MF pozwalał ominąć dwa problemy z AF : powolną
pracę i zawodność w ciemnosciach. G1 jest szybszy od zwykłego kompakta, ale
też nie tak szybki jak lustra. A jeśli chodzi o AF przy słabym swietle, to
aktywne wspomagacze sa dobre na kilkumetrowy dystans. Spróbuj przedbłyskiem
czy lampką AF-assist oświetlić panoramę gór tuż po zachodzie słońca. Jedynym
sensownym rozwiazaniem jest ustawienie ostrości na nieskończoność, bo AF
oparty na kontraście zaczyna nie wyrabiać. To sie zdarza nawet za dnia,przy
kiepskiej przejrzystości powietrza i słabym świetle [pochmurno], kiedy dalekie
plany są rozmyte. Jak mam w kadrze świerki gdzieś w pół drogi do horyzontu, to
oczywiscie nie ma sprawy, ale nie zawsze tak jest, zwłaszcza przy wąskim
kadrze. Próba korzystania z MF w postaci oceny ostrości na wyświetlaczu , jak
w G1, też raczej skończy się porażką w tych warunkach.
Gdyby w G1 dali opcję wymuszenia ostrości na nieskonczonosc, problemu w
zasadzie by nie było [wiem, wiem, istnieje tryb krajobrazowy i inne ,
korzystające z tego, ale mnie chodzi o te możliwosc w trybach A, S, M].
Pozdrawiam
-J.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
-
49. Data: 2009-02-27 08:34:16
Temat: Re: Panas G1 - czy to nowy trend?
Od: "Jakub Jewuła" <b...@s...com.pl>
> Jako kompaktowiec muszę się zgodzić z Mariuszem,że brak
> skali odległosci przy nastawie MF to wada, i to poważna.
Z tym ze na obiektywie przydaje sie skala ostrosci to sie
raczej wszyscy zgadzaja. Za to nie wszyscy tylko twierdza,
ze ma to znaczenie przy macro :)))
q
-
50. Data: 2009-02-27 12:05:14
Temat: Re: Panas G1 - czy to nowy trend?
Od: Marx <M...@n...com>
Jakub Jewuła pisze:
>> Do głównych wad zaliczyłbym:
>> - bardzo ciemne ("kompaktowe") zoomy;
>
> O ciemnocie typowej dla "kitowych" zoomow.
ajaj, kit do Sony jest be, ale kit do G1 cacy ... :)
>> - słabego optycznie kita (zwłaszcza że bez szczególnych możliwości
>> jego wymiany) i to w dość drogim jednak zestawie, w dodatku
>> korygowanego softwarowo zupełnie wbrew woli użytkownika
>
> Straszne :) Jak wiadomo wiekszosc kupuje aparat nie po to,
> zeby robic zdjecia, tylko zeby fotografowac tablice i korygowac
> (koniecznie recznie) wszystkie wady obrazu tak dlugo, az znikna
> resztki jego zalet ;-))))
znaczy uwazasz ze korekta softwarowa jest rownie dobra jak optyczna? a
ostrosc w rogach niewazna?
> Alternatywnie mozna nauczyc sie robic zdjecia, ale co kto lubi ;)
chyba nie umiesz bo wciaz zmieniasz sprzet... :)
Marx