-
71. Data: 2019-10-29 23:11:41
Temat: Re: Idzie dobre :-)
Od: RoMan Mandziejewicz <r...@p...pl.invalid>
Hello Mateusz,
Tuesday, October 29, 2019, 8:12:27 PM, you wrote:
>> Tylko jest konflikt interesów. Ktoś jedzie samochodem po to, żeby
>> poruszać się sprawnie
> I to jest absurd. Miasto przyszłości to miasto bez samochodów.
Chyba tej po III wojnie światowej.
>> Przecież pomysł ze zwężaniem ulic jest może i skuteczny ale
>> idiotyczny.
> Nie idiotyczny, tylko przyszłościowy. Do skutecznego poruszania się po
> mieście służą nogi, rower, hulajnoga, autobus. A nie 2-tonowy SUV.
Nie pojmuję, co robisz na tej grupie.
--
Best regards,
RoMan
PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)
-
72. Data: 2019-10-29 23:13:03
Temat: Re: Idzie dobre :-)
Od: RoMan Mandziejewicz <r...@p...pl.invalid>
Hello Mateusz,
Tuesday, October 29, 2019, 8:36:45 PM, you wrote:
>> A jednak dużo osób w programach uwaga pirat przyznaje, ze po prostu
>> się zagapiła. Oni specjalne nie zapierdalali. I mówią o tym otwarcie.
> No i git. Takim odebrać PJ na kilkanaście miesięcy i będzie spokój, a
> jak/jeśli wsiądzie następnym razem to będzie uważniejszy. Kierowca nie
> ma prawa się "zagapić" - tak samo jak pracownicy na wszelkich
> krytycznych stanowiskach.
Mówi ci coś nazwisko Zawisza?
[...]
--
Best regards,
RoMan
PMS++ PJ+ S+ p+ M- W+ P++:+ X++ L++ B++ M+ Z+++ T- W+ CB++
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)
-
73. Data: 2019-10-29 23:18:20
Temat: Re: Idzie dobre :-)
Od: mk4 <m...@d...nul>
On 2019-10-29 19:08, Poldek wrote:
> W dniu 2019-10-29 o 18:36, mk4 pisze:
>
>>
>> Swoją drogą to nawet zamkniecie kierowcy na parę lat w pace przyniesie
>> coś dobrego? Ktoś tak uważa? przecież to jasne ze normalny facet się
>
> Jeden zamknięty w pace bez zawiasów i 100 tysięcy innych zanim wsiądzie
> do samochodu dobrze się zastanowi, czy warto zapierdalać, czy warto
> jechać na kacu, niewyspanym, czy warto pojechać dziś odrobinę bardziej
> ryzykownie.
>
> Od lat jest pobłażliwość Policji sądów. Ludzie to widzą, słyszą i czują.
> Stąd np. jeżdżenie z zakazem prowadzenia pojazdów i to dwa razy tego
> samego dnia. Znam ludzi, którzy od 20+ lat jeżdżą bez prawa jazdy, bo w
> młodości stracili za alkohol i nigdy nie udało im się odzyskać. Jeżdżą
> codziennie - odwożą dzieci do szkoły, potem jadą do roboty itd. I co? I
> nic. Jak się przytrafi niefart, to raz na parę lat jest grzywna 500 zł
> do zapłacenia, czyli dwa baki benzyny. Strach się bać.
I z tego powodu, ze ktoś (w domyśle system, państwo, społeczeństwo) nie
wyłapuje takich ewidentnych przypadków wszyscy mamy jeździć 30km/h po
zwężonych ulicach i iść do paki bo jakiś pajac wtargnął (bo mi się
wmawia, ze może - i tworzy takie regulacje) na jezdnie bez sprawdzenia
czy w ogóle może to zrobić? To to ma być ten lepszy świat? No to sory,
ale kim są ludzie, którzy pojmują własne dobro tak jak ty?
--
mk4
-
74. Data: 2019-10-29 23:26:30
Temat: Re: Idzie dobre :-)
Od: mk4 <m...@d...nul>
On 2019-10-29 19:53, ąćęłńóśźż wrote:
> Odstraszające dla innych zapierdalających miszczów kierownicy.
>
>
> -----
>> zamkniecie kierowcy na parę lat w pace przyniesie coś dobrego?
>> Ktoś tak uważa?
>
Przerażające - co za ludzie. Zamiast łapać tych zapierdalających -
skutecznie i z determinacją to wolą zakuć w kajdany wszystkich (o zgrozo
- łącznie ze sobą) jak leci. Gdzie wy się wychowaliście? Kim jesteście,
ze traktujecie innych ale i siebie samych jak ścierwo zasługujące
jedynie na pogardę i to aby profilaktycznie trzymać je krotko za ryj w
każdej możliwej sytuacji (anegdota, ze każdy facet powinien
profilaktycznie siedzieć za gwałt - prawdziwa jak nigdy).
--
mk4
-
75. Data: 2019-10-29 23:46:23
Temat: Re: Idzie dobre :-)
Od: Zenek Kapelinder <4...@g...com>
Ludzie to palanty. Istoty rozumne zrobiły by włoski strajk. Tydzień jezdzenia zgodnie
z przepisami w całej Polsce i oczywiście przepuszczanie wszystkich co stoja na
chodnikach spowodowało by bardzo duże zmiany na korzyść wszystkich.
-
76. Data: 2019-10-29 23:51:20
Temat: Re: Idzie dobre :-)
Od: mk4 <m...@d...nul>
On 2019-10-29 20:36, Mateusz Viste wrote:
> Ciekawi mnie dlaczego tak strasznie upierasz się aby na siłę edukować
> pieszych którzy, w znakomitej większości, tej edukacji nie potrzebują,
> a bronisz piratów drogowych.
Nie bronie piratów. Tych należy łapać i eliminować. Tylko po co to
robić? Lepiej wszystkich jak ścierwo wrzucić do rynsztoku? Tak
profilaktycznie.
A jeśli już kogoś bronie to raczej hipotetycznego siebie - od
hipotetycznej przyszłej sytuacji, w której na skutek jakiegoś splotu
okoliczności (to jest tylko kwestia statystyki - nie pytanie czy - ale
kiedy się wydarzy - w przypadku każdego kierującego) dochodzi do
zdarzenia drogowego i padam ofiarą regulacji, które tutaj postulują
niektórzy.
Czyli jakiegoś hipotetycznego przyszłego zdarzenia drogowego z moim
udziałem, w którym z automatu cała winę przypisze się mi - jako
uberistocie, która tylko z racji tego, że porusza się pojazdem (i jakiś
pisany papier to nakazuje) ma być bezbłędna, nieomylna, super
postrzegająca otoczenie i rzeczywistość, odporna na każdą przeciwność -
chwilową lub permanentna itd, itp. W imię czego? W imię tego, że chcemy
bez jasnych przesłanek ogłosić, że ludzie - róbcie co chcecie - na nic
nie musicie uważać.
Hipotetycznego zdarzenia, do którego zapewne _nigdy_ by nie doszło
gdyby tylko "druga" strona też miała obowiązki oraz pewne nakazy i zakazy.
No a później jeszcze w imię zaspokojenia jakiejś choro pojmowanej żądzy
zemsty najlepiej miałbym pójść siedzieć. No i po kilku latach na pewno
wrócę z ZK jako przykładny i wzorowy obywatel. Zastanawiam się który to
poziom absurdu w wydaniu zwolenników przepisów o bezwzględnym
pierwszeństwie pieszych oraz używania prawa jako narzędzia zemsty?
Przecież istotą sprawy powinno być zapobieganie zdarzeniom a nie ich
prowokowanie po czym dawanie sobie upustu używając (najlepiej
nieadekwatnie wysokiej) kary jako jakiejś zemsty.
Z pewnością obowiązki zachowania szczególnej ostrożności i upewnienia
się, że można bezpiecznie przejść służą zapobieganiu zdarzeniom
drogowym. W przeciwieństwie do tego, żeby dać przyzwolenie na "róbta co
chceta" i niech o bezpieczeństwo w całości zadba kto inny - czyli
kierowca (czyli tez ktoś, kto nawet przy najlepszych chęciach nie będzie
w stanie tego zawsze zrobić - pomijając fakt, że drobne wykroczenia
popełnia absolutnie i bezwzględnie każdy).
--
mk4
-
77. Data: 2019-10-30 06:11:10
Temat: Re: Idzie dobre :-)
Od: Shrek <...@w...pl>
W dniu 29.10.2019 o 23:18, mk4 pisze:
> I z tego powodu, ze ktoś (w domyśle system, państwo, społeczeństwo) nie
> wyłapuje takich ewidentnych przypadków wszyscy mamy jeździć 30km/h po
> zwężonych ulicach i iść do paki bo jakiś pajac wtargnął (bo mi się
> wmawia, ze może - i tworzy takie regulacje) na jezdnie bez sprawdzenia
> czy w ogóle może to zrobić?
Widocznie tak. Trzeba było być za wyłapywaniem idiotów a nie ich
usprawiedliwianiem. Trzeba było nie rozumieć co to jest "wtyargnięcie" i
nie afiszować się ze swoim niezrozumieniem. Trzeba było kierować sie
PoRD a nie "fizykom". Doszli do wniosku, że nie ma niestety na was bata,
więc teraz też was będą fizykom gnieść, skoro inaczej nie działa.
BTW - ten gość na stówkę miał poglady analogiczne do twoich. A jak
przyszło co do czego to się przyznal i teraz płaczę, że zalamany, że od
samobójstwa go odciągają itp. Ale jakoś się nie tłumaczy, że mu
wtargnął, że musiał zapiedalać, bo nie wolno mu się przed przejściem
zatrzymać itd - czemu, skoro prawo jest po jego stronie?;) Zostało mu z
bucznych tłumaczeń że go słońce oślepiło i że mu przykro. Weź sobie to
po uwagę, na razie jesteś kozak w necie, życie jak widzisz w realu to
weryfikuje.
--
Shrek
-
78. Data: 2019-10-30 08:49:11
Temat: Re: Idzie dobre :-)
Od: Poldek <p...@i...eu>
W dniu 2019-10-29 o 22:52, kk pisze:
> On 2019-10-29 19:08, Poldek wrote:
>> W dniu 2019-10-29 o 18:36, mk4 pisze:
>>
>>>
>>> Swoją drogą to nawet zamkniecie kierowcy na parę lat w pace
>>> przyniesie coś dobrego? Ktoś tak uważa? przecież to jasne ze normalny
>>> facet się
>>
>> Jeden zamknięty w pace bez zawiasów i 100 tysięcy innych zanim
>> wsiądzie do samochodu dobrze się zastanowi, czy warto zapierdalać, czy
>> warto jechać na kacu, niewyspanym, czy warto pojechać dziś odrobinę
>> bardziej ryzykownie.
>>
>> Od lat jest pobłażliwość Policji sądów. Ludzie to widzą, słyszą i
>> czują. Stąd np. jeżdżenie z zakazem prowadzenia pojazdów i to dwa razy
>> tego samego dnia. Znam ludzi, którzy od 20+ lat jeżdżą bez prawa
>> jazdy, bo w młodości stracili za alkohol i nigdy nie udało im się
>> odzyskać. Jeżdżą codziennie - odwożą dzieci do szkoły, potem jadą do
>> roboty itd. I co? I nic. Jak się przytrafi niefart, to raz na parę lat
>> jest grzywna 500 zł do zapłacenia, czyli dwa baki benzyny. Strach się
>> bać.
>
> Prawa jazdy w ogóle nie powinno być. Tego się powinno uczyć w szkołach
> powszechnych bo to podstawowa umiejętność życiowa. Nie wyklucza zakazów
> prowadzenia, ale też piechtochodów.
Tak jest, też uważam, że nie powinno być prawa jazdy, egzaminów, bo to
jest opresja autorytarna i prewencyjna. Dopiero, gdy kierujący kogoś
zabije, to wtedy powinien dostawać zakaz prowadzenia pojazdów. Jeżeli
drugi raz zabije, to wtedy zakaz dożywotni. Jeżeli zabije trzeci raz, to
wtedy konfiskata samochodu. Jeżeli czwarty raz zabije, to wtedy i zakaz
i konfiskata. Jeżeli piąty raz zabije, to... już nie wiem, co - może do
pierdla?
-
79. Data: 2019-10-30 08:58:00
Temat: Re: Idzie dobre :-)
Od: Poldek <p...@i...eu>
W dniu 2019-10-29 o 18:47, mk4 pisze:
> On 2019-10-29 06:50, Shrek wrote:
>> W dniu 29.10.2019 o 00:08, mk4 pisze:
>>
>>> Natomiast dużo łatwiej jest (zazwyczaj nieświadomie i niecelowo) paść
>>> ofiarą "skomplikowanej" sytuacji będąc kierującym. Paść ofiarą czyli
>>> nie zauważyć lub nie zareagować na czas. Ogólnie - bez roztrząsania
>>> dlaczego. Choć powodów jest wiele - głownie związanych z percepcja
>>> rzeczywistości i skupieniem. Choćby poleganie tylko na wzroku jako
>>> jedynym zmyśle.
>>
>> Skoro tak, to trzeba im "pomagać" infrastrukturą. Tak żeby mu było
>> trudniej błąd popełnić albo jego skutki ograniczyć. Więc co złego w
>> takim razie w tym co proponuj trzaskowski (poza tym, że w sumie nic
>> nowego nie proponuje, bo to już robią od dwóch lat regularnie)?
>
> Tylko jest konflikt interesów. Ktoś jedzie samochodem po to, żeby
> poruszać się sprawnie - a nie po to, żeby jechać 25km/h po zwężeniach i
> leżących policjantach.
>
>
A dokąd, a dokąd, a dokąd tak gnasz... - ?
Dawno temu się przekonałem, że wyższa prędkość maksymalna przekłada się
na wyższe spalanie, większe zużycie klocków itd., ale nie przekłada się
bynajmniej na wcześniejszą godzinę przybycia do celu. Pięknie widać do w
mieście, gdy toczę się te przepisowe 50 + zwyczajowe 9, to sprawnie i
dynamicznie jestem wyprzedzany przez spieszących się kierowców i wszyscy
się spotykamy jeśli nie przed najbliższymi światłami, to przed
następnymi. I śpieszący się znowu rura spod świateł, lecą przed siebie,
paręset metrów dalej hebel, hebel, hebel. Ja w tym czasie spokojnie się
dotaczam, akurat zapala się zielone, ja nawet się nie zatrzymuję, tamci
oczywiście w palnik i gnają z rykiem i spalinami aż do następnych
świateł, gdzie znów się spotykamy.
-
80. Data: 2019-10-30 09:16:33
Temat: Re: Idzie dobre :-)
Od: Poldek <p...@i...eu>
W dniu 2019-10-29 o 21:45, Shrek pisze:
> W dniu 29.10.2019 o 20:29, Poldek pisze:
>
>>>> Ta.. doświetlanie jest dobre, z małymi haczkami. Często lampy
>>>> (szczególnie ledy) są ustawione tak, że walą kierowcy po oczach
>>>
>>> Gdzie tak jest?
>>>
>>>
>>
>> Np. na Smoczej.
>>
>> Ogólnie ostre ledowe światło oświetla wyraziście ten kawałek, na który
>> świeci, ale poza robi się ciemniej - oko ludzkie dostosowuje się do
>> jasnego i przestaje widzieć, co jest poza snopem z leda.
>
> Przed chwilą były ustawione tak, że dawały po oczach. Teraz narzekasz,
Były i są.
> że na przejściu jest jaśńiej niż gdzie indziej.
>
To może wytłumaczę.
Akomodacja oka ludzkiego do światła. Jak wejdziesz z jasnego dnia do
słabo oświetlonej piwnicy, to mało widzisz. Posiedzisz w tej piwnicy i
stopniowo zaczynasz widzieć coraz więcej. Spotkałeś się z czymś takim?
Teraz jedziesz w nocy ulicą, na której co kilkaset metrów są JASNO,
BARDZO JASNO oświetlone przejścia dla pieszych. Twoje oczy dostosowują
się do jasnego oświetlenia. Mijasz takie jasno oświetlone przejście za
nim, aż do następnego przejścia widzisz mało, mniej niż byś widział
jadąc cały czas słabo, ale równomiernie oświetloną ulicą. Przeskoki w
natężeniu światła sprawiają, że oko ludzkie nie ma wystarczająco czasu,
żeby zadziałała akomodacja.
Albo jeszcze inaczej. Wyobraź sobie, że z jasnego dnia wszedłeś do
ciemnej piwnicy. Na początku prawie nic nie widzisz, ale po jakimś
czasie akomodacja wzroku sprawia, że zaczynasz w tej piwnicy coraz
więcej widzieć. Wtedy wychodzisz z piwnicy na jasny, słoneczny dzień.
Swiatło razi cię w oczy, więc je mrużysz, czekasz aż wzrok się
dostosuje. Kiedy wzrok już się dopasuje do jasnego dnia, idziesz znów do
piwnicy... I tak wiele razy. Podobnie działa jazda ulicą z przejściami
doświetlonymi tymi nowymi ledowymi lampami. Dodatkowo te ledowe lampy są
fatalnie ustawione i rażą w oczy, jak jadący z przeciwka SUV z za wysoko
ustawionymi ledami.