-
61. Data: 2010-08-01 11:39:59
Temat: Re: [wyżalam się] jakiego 'pecha' ma warsiawiak w miedzyzdrojach
Od: Bydlę <bydl?@bydl?.pl>
On 2010-08-01 09:27:07 +0200, Piotr Wasil <a...@n...www> said:
> Bydlę <bydl?@bydl?.pl> napisał(a):
>
>>> Mnie tam sie po Warszawie zajebiscie jezdzi.
>>
>> W tygodniu w korkach, czy w soboty latem? ;-)
>
> Ja nie wiem co to korki, jezdze do roboty z Ursynowa na Prage. Korki sa
> zawsze w druga strone :P
:-)
To prawda.
Mieć pracę we właściwej dzielnicy i człowiek jest nawet parę godzin
dziennie do przodu.
--
Bydlę
-
62. Data: 2010-08-01 15:18:34
Temat: Re: [wyżalam się] jakiego 'pecha' ma warsiawiak w miedzyzdrojach
Od: Michał Gut <m...@w...pl>
>> echh.... z mila checia powitam rozwiazanie nad ktorym pracowano juz
>> ponoc ze maja byc tablice bez mozliwosci rozroznienia pochodzenia auta.
>> slyszalem o tym z rok temu zdaje sie...nie wiem co dalej z tym
>
> A mialem Ciebie za normalnego, inteligentnego goscia - czyzby socjopata?
> Proponuje zaczac sie leczyc, takie obsesje moge przerodzic sie w cos
> powazniejszego!
socjopata nie jestem, po prostu takie rozwiazanie imo byloby skuteczne.
patrz np post megrimsa gdzie opluli mu samochod. ludzie zwracaja uwage na
tablice i tyle.
-
63. Data: 2010-08-01 15:23:26
Temat: Re: [wyżalam się] jakiego 'pecha' ma warsiawiak w miedzyzdrojach
Od: Michał Gut <m...@w...pl>
> Ale na widok Zagrożenia Katastrofą W Ruchu Drogowym Spowodowanego Przez
> Oślepianie Kierowców zawsze staje się na hamulcu.
> Ot, po prostu...
unikam gwaltownego hamowania, mam za dobre hamulce a w poprzednim juz 3 razy
mialem inny samochod w bagazniku a jeden uciekal w bok. Wiec jak widze jak
ktos mi lezy na zderzaku to staram sie hamowac mozliwie najlagodniej nawet
kosztem odstepu przed samochodem przede mna. ten przede mna byl tez
zaskoczony bo nie nacisnal hamulca przy blysku tylko chwile po tem i tylko
to bylo klepnięcie w pedał
-
64. Data: 2010-08-01 15:31:12
Temat: Re: [wyżalam się] jakiego 'pecha' ma warsiawiak w miedzyzdrojach
Od: Michał Gut <m...@w...pl>
>>> A jaki odstęp mieliście między autami?
>> nieduzy - z 7 metrow moze
>
> To mandat się należy jak psu micha.
to wiem :) ale nie znaczy ze nie moglem tego uniknac:)
> 0,3 sekundy to przeciętny czas reakcji.
> Dodaj pół sekundy na stanięcie na hamplu.
> Powinieneś móc wyhamować z tych obstawianych 75. :-)
pewnie tak ale jak znam zycie to samochod za mna wpakowalby mi sie w kufer -
to juz wole dostac 300pln mandatu anizeli mialby mi ktos wpakowac sie w
samochod nawet jakby to bylo z jego oc (a w tym wypadku by tak bylo) to
klopoty z tym zwiazane nie sa warte 300
>>> Trzy dni przed urlopem nie bolałoby?
>>
>> mniej - nie byloby to najswiezsze wspomnienie z urlopu.
>
> E tam.
> Boli tylko pierwsza rysa.
> Potem człowiek lekko obojętenieje.
rys mam sporo - boleje bardziej nad ta antena i ciagiem zdarzen za nia
> Ale ja przyczepiłbym się tych 10 metrów (jeśli mierzyłeś jak mierniczy,
> nie jak facet chwalący się długością ;-)).
> Bo radar winien wtedy stać tak, by mierzyć od znaku, nie dalej.
> A to oznacza dość konkretny kąt ustawienia, którego pewnie (jak znam SM)
> nie było...
ale to bylo tak ze radar stal przed znakiem i mierzyl predkosc przed
znakiem.
znak bylo doskonale widac ale tego kubla nie (jeszcze jakis kolorek
zgnilozielony coby sie dobrze maskowal)
> No i albo radar był w koszu - mandat do kosza, albo był to radar w
> obudowie podobenj do kosza - wtedy wracamy do metrów.
mial duza czerwona szybke i druga wyzej czy nizej ciemniejsza
nie byl to taki kubel komunalny raczej tylko przypominajacy go urzadzenie.
Widzialem na trojnogach ale nie w takich kublach.
-
65. Data: 2010-08-01 15:38:57
Temat: Re: [wyżalam się] jakiego 'pecha' ma warsiawiak w miedzyzdrojach
Od: Michał Gut <m...@w...pl>
> A skąd wiesz, że złapał i skąd wniosek, że CB by pomogło?
byl blysk czerwony
a cb by mi pomoglo bo bym zostal ostrzezony
> Aha - to CB ma być panaceum na ograniczenia prędkości...
poza znajdowaniem drogi, objazdow i dowiadywania sie o korki informacje o
patrolach, fotoradarach itd sa dla mnie owym panaceum.
uwazam ze ograniczenia w wiekszosci przypadkow sa nieadekwatne do drogi i ze
normalny ruch w okolicach 70-90 na ograniczeniu do 60 czy 100-120 na
ograniczeniu do 90 jest ok. jak samochod jest sprawny technicznie to
spokojnie poradzi sobie z hamowaniem z takich predkosci.
sztandarowym przykladem jest droga dwujezdniowa, po dwa pasy na kazda
jezdnie z konstancina do warszawy (z 10km) gdzie ograniczenie jest do 60
kmph.....
zeby nie sklamac na tym odcinku sa ze 3 skrzyzowania ze swiatlami, oddalona
o kilka metrow - z 10 moze sciezka rowerowa od jezdni i brak ruchu pieszych.
co do jezdzenia - zniechecilem sie do zachodniego wybrzeza. faktycznie
lepiej jechac do blizszego władysławowa czy moze faktycznie sprobowac
wyjechac samodzielnie do chorwacji czy grecji czy włoch(ktos tam kiedys
reklamowal fenomenalne widoki i serpentyny gorskie).
sir
-
66. Data: 2010-08-01 18:42:07
Temat: Re: [wyżalam się] jakiego 'pecha' ma warsiawiak w miedzyzdrojach
Od: Mirek Ptak <n...@n...pl>
Dnia 2010-07-31 18:16, *Cavallino* napisał, a mnie coś podkusiło, żeby
odpisać:
>> następne
>> wakacje spędź nad morzem w Chorwacji, ceny niższe
>
> Widać dawno w Chorwacji nie byłeś.
Kwatery tańsze - reszta do przeżycia. W przyszłym roku planuję (ponownie
:) ).
Pozdrawiam - Mirek
--
Mirek Ptak - Vectra C '07 kombi 1.9 CDTI, PMS & PRRC edition
President Herbert *old* on board :)
kolczan( a t )dronet(kropek) p l
PMS+ PJ++ S* p+ M++ W++ P+:+ X++ L+ B++ M- Z++ T- W CB++
-
67. Data: 2010-08-01 19:09:00
Temat: Re: [wyżalam się] jakiego 'pecha' ma warsiawiak w miedzyzdrojach
Od: Bydlę <bydl?@bydl?.pl>
On 2010-08-01 15:23:26 +0200, Michał Gut
<m...@w...pl> said:
>> Ale na widok Zagrożenia Katastrofą W Ruchu Drogowym Spowodowanego Przez
>> Oślepianie Kierowców zawsze staje się na hamulcu.
>> Ot, po prostu...
>
> unikam gwaltownego hamowania,
Zabijesz np. kogoś, by oszczędzić część wymiennią i zużywalną w aucie?
> mam za dobre hamulce a w poprzednim juz 3 razy mialem inny samochod w
> bagazniku a jeden uciekal w bok. Wiec jak widze jak ktos mi lezy na
> zderzaku to
...zapalając światła stopu, włączając hamulec ręczny, a czasem
gwałtownie hamując - uczymy prawidłowego odstępu.
A jeśli nie pomaga - puszczamy idiotę do przodu, nie wykluczając
telefonu na policję, że jakiś - ani chybi pijany - jedzie, bo za blisko.
> ten przede mna byl tez zaskoczony bo nie nacisnal hamulca przy blysku
> tylko chwile po tem i tylko to bylo klepnięcie w pedał
Ale winieneś najpierw zareagować na błysk urządzenia stwarzającego
zagrożenie...
:-)
--
Bydlę
-
68. Data: 2010-08-01 19:11:41
Temat: Re: [wyżalam się] jakiego 'pecha' ma warsiawiak w miedzyzdrojach
Od: Bydlę <bydl?@bydl?.pl>
On 2010-08-01 15:31:12 +0200, Michał Gut
<m...@w...pl> said:
> le to bylo tak ze radar stal przed znakiem i mierzyl predkosc przed znakiem.
Jeśli tak było, to miałeś do czynienia z przestępcami - jak nic foto i
telefon na policję.
>> No i albo radar był w koszu - mandat do kosza, albo był to radar w
>> obudowie podobenj do kosza - wtedy wracamy do metrów.
>
> mial duza czerwona szybke i druga wyzej czy nizej ciemniejsza
> nie byl to taki kubel komunalny raczej tylko przypominajacy go urzadzenie.
Jeśli to nie był kosz, to i tak zostaje ci walka o to, że robił zdjęcia
przed znakiem - jak twierdzisz.
--
Bydlę
-
69. Data: 2010-08-01 19:23:47
Temat: Re: [wyżalam się] jakiego 'pecha' ma warsiawiak w miedzyzdrojach
Od: Michał Gut <m...@w...pl>
> Jeśli to nie był kosz, to i tak zostaje ci walka o to, że robił zdjęcia
> przed znakiem - jak twierdzisz.
nie rozumiesz:) on tam stal legalnie
on sprawdzal czy na ograniczeniu do 60 jedziemy 60:)
wykorzystywali moim zdaniem to ze kazdy kto widzi w zasiegu podniesienie
maksymelnej predkosci z automatu naciska na gaz.
nic mi nie wiadomo o tym ze nie moze stac fotoradar obok znaku
-
70. Data: 2010-08-01 19:47:22
Temat: Re: [wyżalam się] jakiego 'pecha' ma warsiawiak w miedzyzdrojach
Od: Artur Maśląg <f...@p...com>
W dniu 2010-08-01 01:39, to pisze:
> begin Artur Maśląg
>
>>> 90% Międzyzdrojów ma zakaz zatrzymywania się. Chyba trafiłeś na
>>> Strażników Texasu :)
>>
>> A 10% nie ma, bądź postój jest czasowy. Uzasadnij, czemu na tych
>> miejscach ktoś miałby urywać anteny, rysować lakier.
>
> A jak nie wolno to powód, żeby rysować i urywać?
Powód może nie, niemniej nie dziwią mnie porysowane samochody, które
blokują przejście, uniemożliwiają normalne przejście np. z wózkiem.
Takich mamy dostatek. Niektórzy gdyby mogli to by do sypialni
samochodem wjechali.
>>> No cóż, jak się przybywa z Warsiafki i sie nie ma 10zł na płatny
>>> parking, na którym nie opierdoliliby Ci anteny i nie porysowali auta,
>>> to się potem skamle jak pies :(
>>
>> Fajnie. Lubię takie teksty i klimaty. Jak parkować wolno to coś złego,
>> ponieważ tablice stołeczne?
>
> Małomiasteczkowe kompleksy...
Być może - równie dobrze może być to zwykłe uniwersalne chamstwo.
--
Jutro to dziś - tyle że jutro.