-
71. Data: 2016-05-19 14:12:31
Temat: Re: Stacjonarka dawnej TP a Telefon od upc - różnice techniczne
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>
Pan J.F. napisał:
>>> TN3270
>> TN3270 to nie telnet.
>
> Telnet. Bardzo dobry zreszta.
> Con tam mial z 3270 to nie wiem, ale vt100 emulowal dobrze :-)
No chyba że emulował. Bo ja tego używałem do łączenia się z 3270.
--
Jarek
-
72. Data: 2016-05-19 14:34:28
Temat: Re: Stacjonarka dawnej TP a Telefon od upc - różnice techniczne
Od: "J.F." <j...@p...onet.pl>
Użytkownik "Jarosław Sokołowski" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:s...@f...lasek.waw.p
l...
Pan J.F. napisał:
>>> Tele2 używało efcetów do kierowania ruchu na komórki,
>>> a do międzymiastowych potwornie badziewiastego voipa.
>
>> Mowimy o pierwszych latach dzialalnosci - nie bylo wtedy lepiej ?
>> Musieli zainwestowac w punkty styku, centrale czy tam sie uzywa,
>> wszystko kompatybilne z TP ...
>Ta firma nigdy w nic nie zainwestowała, nigdy niczego własnego
>nie miała. Na początku było lepiej, bo wchodząc na rynek nie ma
>się jeszcze wprawy w kontaktach z lokalnym szemranym biznesem.
>Polityka prefiksowa pozawalała im na podpisyw^Wzawieranie umów,
>wystawianie faktur i korzystanie z zastanej techniki. Z tego też
>są marże. Dopiero potem zaczęli kombinować, szukać jak największego
>dziadostwa, byle tanio było.
A na poczatku juz mogli żerowac na TP, czy musieli jednak jakies
"wlasne" punkty dostepu wystawic ?
Bo jakby to bylo zastane ... to skad echo, jesli to technika ta sama,
co w TP ?
P.S. z innych ciekawostek - pewien faks, z drugim faksem gdzies w
Austrii, przy laczeniu przez telenergo (? a moze energis) cos nie mogl
sie dogadac.
Bez problemow laczyl sie wieloma innymi faksami, bez problemow laczyl
sie z tym austryjackim drugi faks, bez problemow transmitowal przez
prefix TP.
Ale ta trojka byla tragiczna.
Jest widac wiele rzeczy, ktore sie fizjologom nie snily :-)
J.
-
73. Data: 2016-05-19 14:51:08
Temat: Re: Stacjonarka dawnej TP a Telefon od upc - różnice techniczne
Od: ąćęłńóśźż <n...@d...spamerow>
Mam niemal zawsze (9/10) echo od znajomego dzwoniącego do mnie z numeru
'stacjonarnego' 22- (nr tpsa, ale nie wiem, czy to nadal tpsa, czy może gdzieś go
przeniósł).
Przekonywał mnie, że to u mnie, dopóki nie zmieniłem telefonu i jest to samo.
-----
> Tam wystarczy, że zostaniesz musowo przerzucony na roamingowy T-mobile i w
godzinach szczytu zaczynasz gadać i wk............. echo słyszysz w jeden dzień
samego siebie, a innego dnia rozmówca ma echo - ruch po roamingu ma widocznie niższy
priorytet niż rdzennych TM i stąd echo.
-
74. Data: 2016-05-19 14:55:29
Temat: Re: Stacjonarka dawnej TP a Telefon od upc - różnice techniczne
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>
Pan J.F. napisał:
>>>> Tele2 używało efcetów do kierowania ruchu na komórki,
>>>> a do międzymiastowych potwornie badziewiastego voipa.
>>> Mowimy o pierwszych latach dzialalnosci - nie bylo wtedy lepiej ?
>>> Musieli zainwestowac w punkty styku, centrale czy tam sie uzywa,
>>> wszystko kompatybilne z TP ...
>> Ta firma nigdy w nic nie zainwestowała, nigdy niczego własnego
>> nie miała. Na początku było lepiej, bo wchodząc na rynek nie ma
>> się jeszcze wprawy w kontaktach z lokalnym szemranym biznesem.
>> Polityka prefiksowa pozawalała im na podpisyw^Wzawieranie umów,
>> wystawianie faktur i korzystanie z zastanej techniki. Z tego też
>> są marże. Dopiero potem zaczęli kombinować, szukać jak największego
>> dziadostwa, byle tanio było.
>
> A na poczatku juz mogli żerowac na TP, czy musieli jednak jakies
> "wlasne" punkty dostepu wystawic ?
Historia Prawa Telekomunikacyjnego w Polsce wygląda tak, że im coś
było wcześniej, tym bardziej firmy "musiały żerować" na TP -- po
prostu było więcej obszarów zastrzeżonych dla monopolu tej firmy.
> Bo jakby to bylo zastane ... to skad echo, jesli to technika ta sama,
> co w TP ?
Na początku nie było echa. Chyba że odbijające sie od pustych ścian
pomieszczenia, w którym zgromadzono cały majątek trwały Tele2.
> P.S. z innych ciekawostek - pewien faks, z drugim faksem gdzies
> w Austrii, przy laczeniu przez telenergo (? a moze energis) cos
> nie mogl sie dogadac.
> Bez problemow laczyl sie wieloma innymi faksami, bez problemow
> laczyl sie z tym austryjackim drugi faks, bez problemow
> transmitowal przez prefix TP. Ale ta trojka byla tragiczna.
>
> Jest widac wiele rzeczy, ktore sie fizjologom nie snily :-)
Telenergo nie poznało się na austriackim gadaniu. W TP zawsze byli
specjaliści od tego.
--
Jarek
-
75. Data: 2016-05-19 15:17:12
Temat: Re: Stacjonarka dawnej TP a Telefon od upc - różnice techniczne
Od: "J.F." <j...@p...onet.pl>
Użytkownik "Jarosław Sokołowski" napisał
Pan J.F. napisał:
>>> Ta firma nigdy w nic nie zainwestowała, nigdy niczego własnego
>>> nie miała. Na początku było lepiej, bo wchodząc na rynek nie ma
>>> się jeszcze wprawy w kontaktach z lokalnym szemranym biznesem.
>>> Polityka prefiksowa pozawalała im na podpisyw^Wzawieranie umów,
>>> wystawianie faktur i korzystanie z zastanej techniki. Z tego też
>>> są marże. Dopiero potem zaczęli kombinować, szukać jak
>>> największego
>>> dziadostwa, byle tanio było.
>
>> A na poczatku juz mogli żerowac na TP, czy musieli jednak jakies
>> "wlasne" punkty dostepu wystawic ?
>Historia Prawa Telekomunikacyjnego w Polsce wygląda tak, że im coś
>było wcześniej, tym bardziej firmy "musiały żerować" na TP -- po
>prostu było więcej obszarów zastrzeżonych dla monopolu tej firmy.
No nie, albo nie tak rozumiemy to slowo.
Mozliwosc dzierzawy infrastruktury TP/zgarniecia prowizji za
wystawienie faktury pojawila sie stosunkowo niedawno.
>> Bo jakby to bylo zastane ... to skad echo, jesli to technika ta
>> sama,
>> co w TP ?
>Na początku nie było echa. Chyba że odbijające sie od pustych ścian
>pomieszczenia, w którym zgromadzono cały majątek trwały Tele2.
To, ze firma nie ma majatku, nie znaczy, ze nie musiala go jakos
zorganizowac - leasing, dzierzawa itp ... nie musi wylacznie
pasozytowac na TP.
J.
-
76. Data: 2016-05-19 15:54:25
Temat: Re: Stacjonarka dawnej TP a Telefon od upc - różnice techniczne
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>
Pan J.F. napisał:
>>>> Ta firma nigdy w nic nie zainwestowała, nigdy niczego własnego
>>>> nie miała. Na początku było lepiej, bo wchodząc na rynek nie ma
>>>> się jeszcze wprawy w kontaktach z lokalnym szemranym biznesem.
>>>> Polityka prefiksowa pozawalała im na podpisyw^Wzawieranie umów,
>>>> wystawianie faktur i korzystanie z zastanej techniki. Z tego też
>>>> są marże. Dopiero potem zaczęli kombinować, szukać jak
>>>> największego dziadostwa, byle tanio było.
>>> A na poczatku juz mogli żerowac na TP, czy musieli jednak jakies
>>> "wlasne" punkty dostepu wystawic ?
>> Historia Prawa Telekomunikacyjnego w Polsce wygląda tak, że im coś
>> było wcześniej, tym bardziej firmy "musiały żerować" na TP -- po
>> prostu było więcej obszarów zastrzeżonych dla monopolu tej firmy.
>
> No nie, albo nie tak rozumiemy to slowo.
> Mozliwosc dzierzawy infrastruktury TP/zgarniecia prowizji za
> wystawienie faktury pojawila sie stosunkowo niedawno.
I dosyć nagle. Długo nie można było nic, nawet jak ktoś miał koncesję
na dwa miast i zezwolenie na połączenie tego swoją linią (do celów
technicznych), to rozmowy między tymi miastami musiał puszczać przez
tepsę. Która mogła zresztą dzierżawić od niego to łącze. Właśnie po
to, by mu przez nie te rozmowy puścić.
Po tym wszystkim zrobiono te prefiksy, żeby jakaś konkurencja cenowa
się pojawiła. Jakoś to nawet zadziałało.
>>> Bo jakby to bylo zastane ... to skad echo, jesli to technika ta
>>> sama, co w TP ?
>> Na początku nie było echa. Chyba że odbijające sie od pustych ścian
>> pomieszczenia, w którym zgromadzono cały majątek trwały Tele2.
>
> To, ze firma nie ma majatku, nie znaczy, ze nie musiala go jakos
> zorganizowac - leasing, dzierzawa itp ... nie musi wylacznie
> pasozytowac na TP.
Ci akurat najchętniej "zlecali wykonanie usług". Żaden tam leasing,
nawet dzierżawa niechętnie. W ten sposób łatwiej było ściemniać
w UKE, prokutaturze czy sądzie, że "my o przewałach nic nie wiemy,
my to chcieliśmy dobrze, żeby ludzie mieli tanio".
--
Jarek
-
77. Data: 2016-05-21 10:00:56
Temat: Re: Stacjonarka dawnej TP a Telefon od upc - różnice techniczne
Od: "J.F." <j...@p...onet.pl>
Dnia Thu, 19 May 2016 15:54:25 +0200, Jarosław Sokołowski napisał(a):
> Pan J.F. napisał:
>>>> Bo jakby to bylo zastane ... to skad echo, jesli to technika ta
>>>> sama, co w TP ?
>>> Na początku nie było echa. Chyba że odbijające sie od pustych ścian
>>> pomieszczenia, w którym zgromadzono cały majątek trwały Tele2.
>>
>> To, ze firma nie ma majatku, nie znaczy, ze nie musiala go jakos
>> zorganizowac - leasing, dzierzawa itp ... nie musi wylacznie
>> pasozytowac na TP.
>
> Ci akurat najchętniej "zlecali wykonanie usług". Żaden tam leasing,
> nawet dzierżawa niechętnie. W ten sposób łatwiej było ściemniać
> w UKE, prokutaturze czy sądzie, że "my o przewałach nic nie wiemy,
> my to chcieliśmy dobrze, żeby ludzie mieli tanio".
Ale to o fct piszesz ? Czy o naciaganiu klientow na umowy ?
FCT to chyba jeszcze nie te lata, prowizja od klienta rzecz normalna
dzis - a clowiek na zleceniu, w innej firmie.
Mysmy juz dawno osiagneli najwyzsza forme outsourcingu - jesli
robotnikow dzierzawimy :-)
J.
-
78. Data: 2016-05-21 14:36:06
Temat: Re: Stacjonarka dawnej TP a Telefon od upc - różnice techniczne
Od: Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl>
Pan J.F. napisał:
>>>> Na początku nie było echa. Chyba że odbijające sie od pustych ścian
>>>> pomieszczenia, w którym zgromadzono cały majątek trwały Tele2.
>>> To, ze firma nie ma majatku, nie znaczy, ze nie musiala go jakos
>>> zorganizowac - leasing, dzierzawa itp ... nie musi wylacznie
>>> pasozytowac na TP.
>> Ci akurat najchętniej "zlecali wykonanie usług". Żaden tam leasing,
>> nawet dzierżawa niechętnie. W ten sposób łatwiej było ściemniać
>> w UKE, prokutaturze czy sądzie, że "my o przewałach nic nie wiemy,
>> my to chcieliśmy dobrze, żeby ludzie mieli tanio".
>
> Ale to o fct piszesz ? Czy o naciaganiu klientow na umowy ?
> FCT to chyba jeszcze nie te lata, prowizja od klienta rzecz normalna
> dzis - a clowiek na zleceniu, w innej firmie.
>
> Mysmy juz dawno osiagneli najwyzsza forme outsourcingu - jesli
> robotnikow dzierzawimy :-)
Powiedzmy, że piszę o całokształcie, bez wnikania w szczegóły (na temat
których przez lata było wiele, również tu). Firma miała kapitał zakładowy
10 tysięcy złotych i żadnych środków trwałych, aż do samego końca, kiedy
kupiła ją Netia za przeszło 100 milionów złotych.
Co ciekawe, ten model biznesu wykorzystywany był w Polsce, w wielu innych
krajach marka Tele2 znana jest do dzisiaj, prowadzi się pod nią firmy,
które sprawiają wrażenie całkiem normalnych operatorów.
--
Jarek
-
79. Data: 2016-05-21 23:30:52
Temat: Re: Stacjonarka dawnej TP a Telefon od upc - różnice techniczne
Od: Krzysztof Halasa <k...@p...waw.pl>
"J.F." <j...@p...onet.pl> writes:
>>Dziwna sprawa. Pamiętam dwie używane w praktyce DOSowe implementacje,
>>jedna to był zestaw NCSA (telnet, ftp i może coś jeszcze), druga
>>(chyba późniejsza o kilka lat) była modyfikacją (chyba) Rutgersa.
>
> TN3270
Owszem, był tam też TN3270.
> Byla. I dobrze to dzialalo. Czy serwer byl odpalony caly czas i jak
> bylo z haslem to nie pamietam - chyba bylo jakies tymczasowe.
Też mi się tak wydaje. Ale nie był to telnetd (command.com), i nie był
bez hasła.
>> Trudno mi to ustawić w czasie. Wydaje się jednak, że w 1995 r.
>> powstał
>>format PNG (m.in. jako odpowiedź na patent chyba LZW w GIFie), a więc
>>czasy świetności GIFa na WWW musiały być wcześniej. To sugeruje, że
>>w 1995 r. obrazki na WWW nie mogły być rzadkością.
>
> Mosaic powstal w czerwcu 1993, wiec chyba jeszcze serwery www byly
> rzadkoscia.
> Ale jpg i gif na nich byly :-)
Rozpowszechnił się chyba trochę później. W każdym razie gophery itd.
chyba trwały jeszcze jakiś czas.
>>na pecetach królował wtedy Trumpet Winsock z Windows 3.1 (a następnie
>>95).
>
> Jakos tak ... ale czy W95 nie mialo uz wlasnego stosu ?
> A w im opcjonalnie telnetd.
Windows 95 miał własny stos, ale większość userów korzystała z dialupów,
logowali się metodą uniksową (login: xxx Password: yyy) i następnie
uruchamiali pppd -xxx itd. To w ogóle dało się zrobić "ręcznie"
w Windows 95, ale było bardzo niewygodne. Trumpet to automatyzował.
Ponadto były pewne problemy z negocjacją adresów w PPP. To się nadawało
raczej do pracy z serwerem opartym na Windows, a takich praktycznie nie
było.
--
Krzysztof Hałasa
-
80. Data: 2016-05-21 23:44:39
Temat: Re: Stacjonarka dawnej TP a Telefon od upc - różnice techniczne
Od: Krzysztof Halasa <k...@p...waw.pl>
Jarosław Sokołowski <j...@l...waw.pl> writes:
>>> TN3270 to nie telnet.
>>
>> Telnet. Bardzo dobry zreszta.
>> Con tam mial z 3270 to nie wiem, ale vt100 emulowal dobrze :-)
>
> No chyba że emulował. Bo ja tego używałem do łączenia się z 3270.
Bez żartów, TN3270 to nie żaden telnet, tylko emulator terminala IBM
3270, używany praktycznie wyłącznie do pracy z komputerami S/370.
Nie z uniksowymi, nie z DECami, no i nie z żadnymi 3270, bo to były
akurat terminale tego systemu (IBM rutynowo przydzielał 4-cyfrowe numery
składnikom przynajmniej S/360 i S/370).
TN3270 emulował vt100? Może była jakaś implementacja "dualna", ale nie
spotkałem się z tym.
Normalnie, pod DOSem, vt100 (a może także VT52 i VT102 - ale mogłem
pomylić z klientami modemowymi) emulował niejaki telbin.exe (i to był
właśnie telnet, tzn. korzystał z portu tcp/telnet).
--
Krzysztof Hałasa