-
291. Data: 2015-12-03 03:19:49
Temat: Re: postarzanie nie poplaca
Od: k...@g...com
W dniu środa, 2 grudnia 2015 21:01:27 UTC+1 użytkownik Irokez napisał:
> Właśnie rozebrałem tak zwany sprzęt audiofilski: System Fidelity CD-300SE
Na tym powinienieś poprzestać;)
> Może to i gra inaczej za to... nie wiem, nie znam się.
Jak powszechnie wiadomo, niesamowitym problemem z zakresu elektroniki
jest opracowanie wzmacniacza tranzystorowego o paśmie przenoszenia 20 kHz
o przyzwoitej liniowości (bądź nielinowości zgodnej z RIAA). Wysyłamy rakiety
w kosmos, dostajemy zdjęcia z telekopu Hubble'a, rozmawiamy anteną na
dachu jako radioamatorzy z międzynarodową stacją kosmicznąm liczymy
układy równań 10^6 x 10^6 na tablecie, ale to pasmo od prawie-DC do 20 kHz
jest dla nas wielką zagadką i wymaga zastosowania technik znanych jedynie
elicie, oraz układu scalonego wzmacniacza produkcji Philipsa,
przepraszam, NXP.
Chociaż głęboko życzę audiofilom, żeby jednak wrócili do głębokich basów,
śpiewających sopranów i lekko miękko-metaliczno-atłasowych altów
płynących ze wzmacniaczy lampowych (z lampami wygrzewanymi przez
samego Honeckera), bo teraz wykupują np. OPA27 (żeby wsadzić je do
odtwarzacza CD) windując cenę.
Disclaimer: przymrużenie oka.
-
292. Data: 2015-12-03 03:38:40
Temat: Re: postarzanie nie poplaca
Od: "Pszemol" <P...@P...com>
<r...@k...pl> wrote in message
news:91it5bps4et0rk5vdd29ebtgb013tnj73q@4ax.com...
> Tue, 1 Dec 2015 14:29:53 +0100, w
> <7965911432$20151201142954@squadack.com>,
> RoMan Mandziejewicz <r...@p...pl.invalid> napisał(-a):
>
>> Inaczej - jest to zajebista fura jak na pieniądze, które za nią dałem.
>> Nie żałuję ani jednej złotówki wydanej przez te prawie 17 lat od kupna
>> (łącznie z kupnem).
>
> I nie znudziło się? To auto było cholernie nudne -- nic się psuło, nic nie
> rdzewiało, tylko lać benzynę i jeździć. Po 8 latach miałem dosyć, czułem
> że
> jeżdżę za karę :)
>
> Co do hamulców, to nie było one słabe, ale zawieszenie za miękkie. Przy
> hamowaniu przód zbyt mocno nurkował i wrażenie było jakie było.
>
> Po utwardzeniu zawieszenia problem znikał, wręcz było rewelacyjnie
> i bardzo gokartowo.
A ja zawsze myślałem, że jak auto za bardzo nurkuje przy
hamowaniu to znaczy że coś tylne hamulce nawalają...
To autko miało z tyłu bębny czy tarcze?
Może trzeba było okładziny wymienić zamiast zawieszenie usztywniać?
-
293. Data: 2015-12-03 03:41:13
Temat: Re: postarzanie nie poplaca
Od: "Pszemol" <P...@P...com>
"Irokez" <n...@w...pl> wrote in message
news:565f59a9$0$659$65785112@news.neostrada.pl...
> W dniu 2015-12-02 o 21:40, Marek pisze:
>> On Wed, 2 Dec 2015 21:01:30 +0100, Irokez <n...@w...pl> wrote:
>>> Oczywiście wsadzamy tam 470uF/35V przynajmniej.
>>
>> No to żeś hertz koledze popsuł akcent bukietu basów....
>
> nie, nie, nie.. wyświetlacz ma nie grać ;)
Ma nie grać, tylko tak lekko i przelotnie pobrzdękiwać...
-
294. Data: 2015-12-03 05:30:43
Temat: Re: postarzanie nie poplaca
Od: sundayman <s...@p...onet.pl>
> Mity ludzie tworzą a sundaymany się podniecają swoimi "teoriami".
Powiedział ten, który w pierwszym poście napisał, że nie wie jak to
zrobić...To typowe ostatnio, ignorancja jest przywoływana jako atut.
Jak już powiedziałem - dla mnie możesz sobie wierzyć nawet w to co
pokazują na reklamach w TV - jak to panowie inżynierowie osobiście
testują odkurzacze, radośnie odhaczając "odporny na zniszczenie".
To się kiedyś ładnie nazywało "pożyteczny idiota".
-
295. Data: 2015-12-03 06:24:50
Temat: Re: postarzanie nie poplaca
Od: sundayman <s...@p...onet.pl>
> Z tym rodzajem "postarzania" mógłbym się zgodzić,
> ale po co wprowadzać w takim kontekście nowe słowo?
> Zaniedbania przy projektowaniu, niechlujnosć, brak
> precyzji wykonania a nawet oszustwa w rodzaju
> stosowania innych niż wyspecyfikowane materiały
> to typowe bolączki producentów - znane od wielu
> lat ale z celowym postarzaniem i intencjami aby
> klienta wkurzyć awarią dokładnie tydzień po upływie
> gwarancji nie mają one absolutnie nic wspólnego.
Zawsze zadziwia mnie ta arbitralna pewność kogoś, kto nie wie jak to
zrobić, ale wie, że się nie da, i że się nie robi, bo "nie".
W dodatku pisząc dziecinne głupotki - "wkurzanie klienta" nie ma tu nic
do rzeczy, bo chodzi po prostu o kasę, i to dużą (skoro nawet na moją
skalę ma to sens).
Jest to temat tak szeroko omówiony, i tak dobrze udokumentowany, że
trzeba być naiwnym jak 5 letnie dziecko, żeby sądzić że to "przypadki
niechlujstwa".
Kartel Phpoebusa z 1924 roku to zapewne bajka do straszenia dzieci,
podobnie jak wymyślona zapewne przez stare babcie historia o nylonie.
Wszyscy którzy się tematem zajmują to banda fantastów i amatorów,
którzy dłubią w nosie z nudów, co by tu sobie wydumać, nie dorastających
do Pszemolowego buta.
Stara już teoria planowego postarzania (
http://www.murks-nein-danke.de/blog/download/An%20Ec
onomic%20Theory%20of%20Planned%20Obsolescence.pdf
) jest tylko teorią, bo producenci brzydzą się dodatkowymi zyskami, i
podobnie jak Pszemol, nie wiedzieli by jak tego dokonać.
Zwłaszcza, że obracające milionami i miliardami koncerny nie potrafią
zatrudnić inżyniera, który pomyśli zanim wyprodukuje.
Co gruntownie demaskuje Pszemol, któremu brak wyobraźni, na jak wiele
sposobów (trudnych do udowodnienia) można taki prosty w sumie zabieg
wykonać. Jakże to symptomatyczne.
Proponuję, żeby Pszemol napisał także do The Economist, żeby się tam nie
zajmowali takimi pierdołami, bo to są "mity i wymysły". No i oczywiście
do innych instytucji, które nie wiedzą jeszcze o tym.
Cóż, głupota bywa irytująca, ale z drugiej strony - kogoś trzeba dawać
dzieciom za przykład imbecylizmu.
-
296. Data: 2015-12-03 07:42:20
Temat: Re: postarzanie nie poplaca
Od: "Pszemol" <P...@P...com>
"sundayman" <s...@p...onet.pl> wrote in message
news:n3oghk$tfo$1@node1.news.atman.pl...
>> Mity ludzie tworzą a sundaymany się podniecają swoimi "teoriami".
>
> Powiedział ten, który w pierwszym poście napisał, że nie wie jak to
> zrobić...To typowe ostatnio, ignorancja jest przywoływana jako atut.
Ty też nie wiesz.
Bo wstawić bombę zegarową do obsługi RTC to żadna sztuka.
Ale nie o to chodzi przecież.
Zrozum, że tworzysz bzdurne historie wyssane z palca.
To co insynuujesz nie ma żadnego sensu wobec obserwowanych faktów.
-
297. Data: 2015-12-03 08:11:12
Temat: Re: postarzanie nie poplaca
Od: "Pszemol" <P...@P...com>
"sundayman" <s...@p...onet.pl> wrote in message
news:n3ojn3$bg$1@node1.news.atman.pl...
> Zawsze zadziwia mnie ta arbitralna pewność kogoś, kto nie wie jak to
> zrobić, ale wie, że się nie da, i że się nie robi, bo "nie".
>
> W dodatku pisząc dziecinne głupotki - "wkurzanie klienta" nie ma tu nic do
> rzeczy, bo chodzi po prostu o kasę, i to dużą (skoro nawet na moją skalę
> ma to sens).
>
> Jest to temat tak szeroko omówiony, i tak dobrze udokumentowany, że trzeba
> być naiwnym jak 5 letnie dziecko, żeby sądzić że to "przypadki
> niechlujstwa".
Jest tak samo "udokumentowany" jak rzekome działanie "leków"
homeopatycznych lub zmowa rządów w sprawie trucia ludności
za pomocą tzw. chemtrails. Jesteś naiwny i podatny na teorie
spiskowe że aż smutno pomyśleć że są tacy ludzie wśród inżynierów...
> Kartel Phpoebusa z 1924 roku to zapewne bajka do straszenia dzieci,
> podobnie jak wymyślona zapewne przez stare babcie historia o nylonie.
>
> Wszyscy którzy się tematem zajmują to banda fantastów i amatorów, którzy
> dłubią w nosie z nudów, co by tu sobie wydumać, nie dorastających do
> Pszemolowego buta.
>
> Stara już teoria planowego postarzania (
http://www.murks-nein-danke.de/blog/download/An%20Ec
onomic%20Theory%20of%20Planned%20Obsolescence.pdf
> ) jest tylko teorią, bo producenci brzydzą się dodatkowymi zyskami, i
> podobnie jak Pszemol, nie wiedzieli by jak tego dokonać.
Strzelasz gol za golem do własnej bramki...
W jakim to celu podajesz tu link do dokumentu który
tłumaczy że teoria o planowym postarzaniu jest niekompletna i *BŁĘDNA*
i nawet wyjaśnia szczegółowo w obszernym opracowaniu naukowym
DLACZEGO JEST BŁĘDNA! Aby zacytować zdanie z wprowadzenia:
"Suppliers of durables in imperfectly competitive markets have
been suspected ofproducing goods with uneconomically short useful
lives, so that consumers will have to repurchase more often.
This paper shows why this analysis is incomplete and therefore incorrect."
Kompromitujesz się. I to mocno. Przeczytaj dokładnie że takie zachowania
mają sens tylko gdy jesteś monopolistą lub oligopolistą - nie mają sensu
na dzisiejszym rynku sprzętu AGD czy elektronicznego, gdzie różnych
firm jest od groma i trochę, produkty jakie firmy generują nie są
homogeniczne i różnią się często bardzo znacznie funkcjonalnie co
mocno wpływa na decyzje zakupu klientów. A już Twoje historie o trafnym
przewidywaniu że sprzęt zepsuje się szybko PO gwarancji są śmiechu warte.
> Zwłaszcza, że obracające milionami i miliardami koncerny nie potrafią
> zatrudnić inżyniera, który pomyśli zanim wyprodukuje.
>
> Co gruntownie demaskuje Pszemol, któremu brak wyobraźni, na jak wiele
> sposobów (trudnych do udowodnienia) można taki prosty w sumie zabieg
> wykonać. Jakże to symptomatyczne.
>
> Proponuję, żeby Pszemol napisał także do The Economist, żeby się tam nie
> zajmowali takimi pierdołami, bo to są "mity i wymysły". No i oczywiście do
> innych instytucji, które nie wiedzą jeszcze o tym.
>
>
>
>
> Cóż, głupota bywa irytująca, ale z drugiej strony - kogoś trzeba dawać
> dzieciom za przykład imbecylizmu.
Mocne słowa... Ciekawe czy przemyślisz sobie te słowa po PRZECZYTANIU
tego co tu podlinkowałeś. Podaj mi, proszę, który producent jest dziś
monopolistą na rynku pralek automatycznych albo smartfonów... :-)
-
298. Data: 2015-12-03 10:01:45
Temat: Re: postarzanie nie poplaca
Od: Czarek Grądys <c...@w...onet.pl>
W dniu 02.12.2015 o 21:01, Irokez pisze:
>
> Popłaca, popłaca...
>
> Właśnie rozebrałem tak zwany sprzęt audiofilski: System Fidelity CD-300SE
>
> Padł wyświetlacz, miga sobie chwilę radośnie po czym gaśnie.
> Pewnie się nie da, albo drogo, mówi kumpel.. ale mówię daj.
> Rozebrałem.
Cała ta dyskusja o kant d... potłuc. Czy popłaca to jedna sprawa, a czy
producenci tak robią to druga. Jedni robią inni nie. Ja mam teorię, że
nie popłaca, rozumowanie jest proste:
Złóżmy, że producent robi sprzęt 2 razy mniej trwały, cieszy się więc,
że 2 razy więcej w jednostce czasu sprzedaje. Zarabia więc więcej, ale
kupuje za te pieniądze takie same buble, więc musi kupować 2 razy tyle!
Załóżmy skrajną sytuację, nagle nic się nie psuje, wszystko jest
wieczne. Nie musimy wtedy nic kupować i nie trzeba pracować! Chyba
lepiej, niż zapieprzać jak ten Syzyf?
--
Cezary Grądys
c...@w...onet.pl
-
299. Data: 2015-12-03 10:48:05
Temat: Re: postarzanie nie poplaca
Od: Maciek <m...@p...com>
Użytkownik k...@g...com napisał:
> W dniu środa, 2 grudnia 2015 21:01:27 UTC+1 użytkownik Irokez napisał:
>
>>Właśnie rozebrałem tak zwany sprzęt audiofilski: System Fidelity CD-300SE
>
> Na tym powinienieś poprzestać;)
>
>
>>Może to i gra inaczej za to... nie wiem, nie znam się.
>
>
> Jak powszechnie wiadomo, niesamowitym problemem z zakresu elektroniki
> jest opracowanie wzmacniacza tranzystorowego o paśmie przenoszenia 20 kHz
> o przyzwoitej liniowości (bądź nielinowości zgodnej z RIAA). Wysyłamy rakiety
> w kosmos, dostajemy zdjęcia z telekopu Hubble'a, rozmawiamy anteną na
> dachu jako radioamatorzy z międzynarodową stacją kosmicznąm liczymy
> układy równań 10^6 x 10^6 na tablecie, ale to pasmo od prawie-DC do 20 kHz
> jest dla nas wielką zagadką i wymaga zastosowania technik znanych jedynie
> elicie, oraz układu scalonego wzmacniacza produkcji Philipsa,
> przepraszam, NXP.
> Chociaż głęboko życzę audiofilom, żeby jednak wrócili do głębokich basów,
> śpiewających sopranów i lekko miękko-metaliczno-atłasowych altów
> płynących ze wzmacniaczy lampowych (z lampami wygrzewanymi przez
> samego Honeckera), bo teraz wykupują np. OPA27 (żeby wsadzić je do
> odtwarzacza CD) windując cenę.
>
> Disclaimer: przymrużenie oka.
>
>
Kilka lat temu przeglądałem na E-bayu oferty rubidowych wzorców
częstotliwości. Chińczycy wymontowują je np. ze starych stacji bazowych
BTS, czy czegokolwiek innego i potem sprzedają. Są na 10MHz ale też i na
jakieś 11MHz z hakiem. Okazało się, że ta druga częstotliwość jest
potrzebna (?) audiofilom do taktowania zegara w odtwarzaczu CD.
Zamieniają kwarc na generator rubidowy dla wierniejszego odtwarzania.
Ten rynek jest przebogaty pod różnymi względami:
- ma bogatych klientów,
- bogaty w idiotów,
- charakteryzuje się bogactwem pomysłów na zarabianie kasy.
Wynalazców z ostatniej grupy - podziwiam.
-
300. Data: 2015-12-03 10:51:52
Temat: Re: postarzanie nie poplaca
Od: "J.F." <j...@p...onet.pl>
Użytkownik "Pszemol" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:n3o9vq$i0f$...@d...me...
"J.F." <j...@p...onet.pl> wrote in message
>>>Właśnie w tym problem, że uszkodzenie pralki to nie 10% a prawie
>>>0% - przypominam że mówimy o ubezpieczeniu od "wypadków"
>>>a nie przedłużaniu gwarancji.
>
>> Ja akurat bardziej o przedluzaniu gwarancji w przypadku lodowki.
>> U nas po pierwsze jest jakis problem prawny - gwarancja bodajze ma
>> byc bezplatna, wiec trzeba nazwac inaczej, po drugie - to moze inna
>> firma oferowac, wiec umownie nazywam ubezpieczeniem.
>Producent, gwarant, sprzedawca - to są/mogą być te same lub
>inne podmioty prawne, nie sądzisz?
Jak najbardziej moga byc inne, ale jak w ten schemat wtraca sie druga
gwarancja, ktora udziela sprzedawca lub czwarty podmiot bez
namaszczenia producenta - to to w zasadzie ubezpieczenie jest.
>>>Uszkodzenie mechaniczne telefonu, lub jego zamoczenie niepokryte
>>>gwarancją, zwłaszcza u dzieci, w ciągu całego roku jest bliskie
>>>100% :-))
>
>> Ale z tego wlasnie wynika, ze potencjalny ubezpieczyciel musi takie
>> ryzyko uwzglednic.
>> Obliczy, doliczy koszta operacyjne i zysk ... i przestanie sie
>> oplacac klientowi, jesli to naprawde bliskie 100%.
>Rozwiązują to inaczej - w ubezpieczeniu masz udział własny,
>aby Ci się nie chciało z każdą ryską telefonu wymieniać...
>Bodajże są też limity ile razy można z takiej polisy skorzystać
>w jakimś tam terminie.
A oczywiscie ze sa - jeden raz. Zreszta np w samochodach podobnie -
przy drugiej szkodzie w danej polisie od kwoty gwarantowanej odejma
kwoty pierwszej szkody. Lub po pierwszej zaproponuja doubezpieczenie.
Ale to nie zmienia faktu, ze jesli pr-szkody jest wysokie, to:
a) koszt ubezpieczenia/gwarancji jest duzy,
b) szansa wystapienia szkody, a nawet szkod tez jest duza, i sie
pieknie usredni po stronie poszkodowanego ... i zaplaci z zyskeim
ubezpieczyciela.
Wiec czesciowo sie zgadzam z tym co napisales, czesciowo rozszerzam:
-ubezpieczac trzeba drogie rzeczy, na ktore cie nie stac,
-ubezpieczac warto tam, gdzie ryzyko szkody jest male - tam skladka
bedzie mala, a ewentualne odszkodowanie duze.
Wiec dom tak, nowy samochod tak, lodowka ... byc moze - tzn droga nie
jest, ale ubezpieczenie moze byc korzystne :-), laptopa tak, ale 3
smartfony dla dzieci ... raczej nie. Chyba, ze po promocyjnej cenie.
A ze smartfony drogie ... moze nie powinienes kupowac dla calej
rodziny, skoro cie nie stac :-)
>> Chyba ze jakas akcja promocyjna, albo przy dzieciach 100%, a przy
>> doroslych 10%, wiec skladka 50% ... i w dzieciatej rodzinie sie
>> oplaca :-)
>Ubezpieczyciel właśnie ma różnych klientów - i różne urządzenia
>ubezpiecza - rozkładając ryzyko likwidacji szkody (które jest grubo
>poniżej 100% przeciętnie) na wszystkich klientów dokładając
>swoje zyski i koszty operacyjne aby się to opłacało...
Sam napisales, ze to prawie pewne uszkodzenie :-)
Po prostu - promocja operatora, bez patrzenia na rachunek.
Ewentualnie ... wcale nie takie pewne to uszkodzenie - maja swoje
statystyki, czy wierza w gorilla glass :-)
>Porównaj sobie jaką kasę trzepią różne ubezpieczalnie - czy to
>samochodowe czy mieszkaniowe czy właśnie takie od sprzętów.
>To duży rynek, duży tort z którego każdy chce odkroić dla siebie.
>Pisanie że producenci coś celowo postarzają czy celowo wbudowują
>jakies bomby zegarowe jest absurdem przy istnieniu tego typu
>firm, bo taki producent szybko wyłoniłby się w bazach danych
>"big data" jakimi operują tego typu firmy... I sprawa by się sypła.
>W sądzie.
No coz - ubezpieczyciele raczej nie ubezpieczaja awarii, wiec to ich
omija.
Casus bateryjki w Apple pominales - jakos sie Apple nie bal tak
"postarzyc" produktu, i sprawa sie skonczyla w sadzie - ale z
prywatnej inicjatywy.
Teraz nierozbieralne robi Samsung ... ciekawe, ma lepsze bateryjki i
starcza na 4 lata ? Czy/I liczy na to, ze sad uzna ze, 4 lata to
wystarczajaco dlugo ... a przeciez moga wyjsc komus 3 lata ...
J.