-
471. Data: 2014-06-11 15:59:23
Temat: Re: Rondoprostowacz z Radomia :P
Od: szerszen <s...@t...pl>
On Wed, 11 Jun 2014 15:50:50 +0200
Myjk <m...@n...op.pl> wrote:
> Ty dalej będziesz twierdzić, że oznakowanie zaprezentowane przez twojego
> gargamela, klakierze, jest prawidłowe i w ogóle nie ma związku z ruchem po
> tym skrzyżowaniu?
Przypomne jedynie definicje C12.
> Nie zastanawia mnie interpretacja w stosunku do miejsc, które przepisy o
> znakowaniu, a w związku z tym także ruchu, u SAMEJ PODSTAWY łamią.
Oczywiście, szkoda tylko że nie zwracasz drobnej uwagi na fakt, że nawet zakłądając
błędne oznakowanie, to jazda według mojej interpretacji nadal jest bezproblemowa i
bezpieczna, a według twojej jest delikatnie mówiąc kolizyjna.
> Zastanowiło mnie to zanim nauczyłeś się czytać ze zrozumieniem i dlatego
> już nie myśle w taki sposób jak ty.
Widać u ciebie czytanie i myślenia poszło w złym kierunku. Myjku, nie idź tą drogą.
--
pozdrawiam
szerszen
-
472. Data: 2014-06-11 16:08:24
Temat: Re: Rondoprostowacz z Radomia :P
Od: szerszen <s...@t...pl>
On Wed, 11 Jun 2014 14:06:20 +0200
Myjk <m...@n...op.pl> wrote:
> Znowu uroiłeś sobie coś.
Tak, tak, lekarż kazał przytakiwać.
> Nie, to ty twierdzisz że Mitsu miało urojone pierwszeństwo na tym urojonym
> skrzyżowaniu czy tam zjeździe, więc się już nie migaj jak zwykły gibon.
Ale to nie Mitsu próbowało zjechac z Ronda. Jeśli ty po tylu dniach pisania nie
kumasz jak te samochody sie poruszały, to nie dziwię się że nie możemy się dogadać.
Moze poproś kogoś aby przeczytał ci artukuł i go rozrysował na karteczce.
> Ja też realnymi, ale w przeciwieństwie do ciebie nie stosuję ich na
> urojonych drogach, urojonych skrzyżowaniach i w związku z tym nie odnoszę
> do urojonych manewrów.
Nie wiem gdzie je stosujesz, ale mam nadzieje że daleko odemnie, choć jak widzę
poruszasz się po Wawie, więc cholera wie, może kiedyś spróbujesz mi wykręcić podobny
numer jak to BMW.
> Cały czas te same. Nie te co sobie uroisz.
No więc które, pokaż że wogóle zrozumiałeś te artykuły i potrafisz je jakoś dopasować
do swojej tezy.
> Czyli na rondzie masz swoją oddzielną urojoną drogę,
Masz dwa pasy, i zmieniając je musisz się zastosować do Art 22. czego nie rozumiesz?
> Na jednym zjeździe tak, na innym nie. Twoja urojona teoria się kupy nie
> trzyma.
Mam coraz bardziej nieodparte wrażenie graniczące z pewnością, że jesteś jakimś
pryszczetym 20sto latkiem o mentalności gimnazjalisty.
> Za sprawą urojonego manewru Mitsu.
Mitsu poruszało się prawidłowo swoim pasem, postaraj się bardziej.
--
pozdrawiam
szerszen
-
473. Data: 2014-06-11 23:28:46
Temat: Re: Rondoprostowacz z Radomia :P
Od: PlaMa <m...@w...pl>
W dniu 2014-06-11 08:40, Myjk pisze:
>>>> Taaa...
>>> Taaaaa. Często tak dyskutujesz sam ze sobą?
>> a jak się układa drzewo postów?
> W twoim poprzednim poście, gdzie prowadziłeś jakiś wymyślony przez siebie
> dialog,
nie wymyślony. Tak mniej więcej wygląda dyskusja z tobą
-
474. Data: 2014-06-11 23:29:49
Temat: Re: Rondoprostowacz z Radomia :P
Od: PlaMa <m...@w...pl>
W dniu 2014-06-11 08:42, Myjk pisze:
> Oczywiście. Jaki ty biedny. Poszukaj w wątku (w tym i poprzednim),
> podawałem nie tylko tobie, ale także Gotfrydowi.
sam ten wątek ma pierdyliard postów, może jednak podasz mi gdzie mam
zajrzeć?
-
475. Data: 2014-06-11 23:32:25
Temat: Re: Rondoprostowacz z Radomia :P
Od: PlaMa <m...@w...pl>
W dniu 2014-06-11 08:48, Myjk pisze:
>>>> Jak wyżej - mogę prosić o datę, link, etc. gdzie mnie uczyłeś o
>>>> różnicach pomiędzy turbiną a rondem?
>>> 11.10.2013
>>> https://groups.google.com/d/msg/pl.misc.samochody/WP
7nJY8fp5o/HHu7oaPPf8kJ
>> Ślicznie Myjku! :D
> Nie wiem co jest w ślicznego w tym, że próbujesz budować teorię ruchu po
> rondzie, a pół roku temu nawet nie potrafiłeś poprawnie nazwać ronda. Mnie
> wcale nie bawi, że muszę z tobą dzielić drogę.
nie ma czegoś takiego jak rondo. Jest soro! Ludzie! Uczę myjka czym są
skrzyżowania! Nie bawi Was, że dzielicie z nim drogi?
>> Robimy postępy.
> Ty, wcale. Po raz kolejny zadajesz pytanie, na które odpowiedź już padła.
> Więc zwyczajnie usiądź, skup się, i przeczytaj.
No dalej, co ci szkodzi odpowiedzieć na to pytanie?
-
476. Data: 2014-06-12 07:44:08
Temat: Re: Rondoprostowacz z Radomia :P
Od: Myjk <m...@n...op.pl>
Wed, 11 Jun 2014 16:08:24 +0200, szerszen
>> Nie, to ty twierdzisz że Mitsu miało urojone pierwszeństwo na tym urojonym
>> skrzyżowaniu czy tam zjeździe, więc się już nie migaj jak zwykły gibon.
> Ale to nie Mitsu próbowało zjechac z Ronda.
Nie próbowało, tylko przejeżdżało przez skrzyżowanie i miało pierwszeństwo.
Nic dziwnego że nie można się z tobą dogadać od tylu dni, skoro nadal
widzisz tam urojone skrzyżowania i urojone manewry.
> Nie wiem gdzie je stosujesz
W ogóle mało wiesz.
>> Cały czas te same. Nie te co sobie uroisz.
> No więc które, pokaż że wogóle zrozumiałeś te artykuły i potrafisz je
> jakoś dopasować do swojej tezy.
Znowu? Cofnij się do poprzednich postów i zwyczajnie przeczytaj.
>> Czyli na rondzie masz swoją oddzielną urojoną drogę,
> Masz dwa pasy, i zmieniając je musisz się zastosować
> do Art 22. czego nie rozumiesz?
Wszystko rozumiem, dwa pasy, jak jest zmiana pasa to trzeba ustąpić. Nie
trzeba ustępować jak się przecina pasy na skrzyżowaniu wyznaczone dla
innego kierunku i z definicji ma się pierwszeństwo ruchu na skrzyżowaniu.
Że jesteś rondoprostowaczem samolubem, to tego nie pojmiesz nawet jakby ci
to rozrysować na karteczce.
>> Na jednym zjeździe tak, na innym nie. Twoja urojona teoria się kupy nie
>> trzyma.
> Mam coraz bardziej nieodparte wrażenie graniczące z pewnością, że jesteś
> jakimś pryszczetym 20sto latkiem o mentalności gimnazjalisty.
Ja tylko kopiuję twój sposób "dyskusji".
Więc mi tak mocno nie schlebiaj. ROTFL
>> Za sprawą urojonego manewru Mitsu.
> Mitsu poruszało się prawidłowo swoim pasem, postaraj się bardziej.
Zapomniałeś dodać, że było na urojonym skrzyzowaniu.
--
Pozdor Myjk
-
477. Data: 2014-06-12 08:08:03
Temat: Re: Rondoprostowacz z Radomia :P
Od: Myjk <m...@n...op.pl>
Wed, 11 Jun 2014 15:59:23 +0200, szerszen
>> Ty dalej będziesz twierdzić, że oznakowanie zaprezentowane przez twojego
>> gargamela, klakierze, jest prawidłowe i w ogóle nie ma związku z ruchem po
>> tym skrzyżowaniu?
> Przypomne jedynie definicje C12.
ROTFL Czemu chcesz stosować definicję C-12 na skrzyżowaniu plamy? Przecież
tam nie ma an wyspy ani znaku C-12. Znowu sobie uroiłeś coś czego nie ma?
Poza tym wyciąłeś zamiast się samodzielnie odnieść do swojego urojonego
przykładu, więc wyjaśnij jazdę po rondzie, na które są trzy wjazdy, siedem
zjazdów, każdy wjazd ma cztery pasy, obwiednia ma dwa pasy ruchu, każdy z
pasów oddziela podwójna liniia ciągła, łącznie z linią gdzie normalnie jest
P-13 czy P-14, a rondo jest okrążone morzem z pięciu stron świata. :>
Czekam.
>> Nie zastanawia mnie interpretacja w stosunku do miejsc, które przepisy o
>> znakowaniu, a w związku z tym także ruchu, u SAMEJ PODSTAWY łamią.
> Oczywiście,
To po co było tyle jałowego pieprzenia? Tak trudno się skupić na
przepisach, że musisz iść, razem z plamą, w takie absurdy by udowodnić
swoje racje?
> szkoda tylko że nie zwracasz drobnej uwagi na fakt,
> że nawet zakłądając błędne oznakowanie,
Drobnej uwagi. Źle oznakowane skrzyżowanie, albo źle wybudowana droga to
DROBNA UWAGA. Nic dziwnego, że trzeba jeździć po bohomazach, skoro takim
jak ty nie robi to żadnej różnicy.
> to jazda według mojej interpretacji
> nadal jest bezproblemowa i bezpieczna,
My natomiast dyskutujemy (przynajmniej ja próbuję) o jeździe zgodnej z
przepisami, a nie o teorii jak używać przepisów by nie doprowadzić do
kolizji na bohomazach.
> a według twojej jest delikatnie mówiąc kolizyjna.
Taaaa, bo zawsze jak się należycie ustawia do manewru i ustępuje
pierwszeństwa pojazdowi który to pierwszeńśtwo akurat posiada to są kolizje
aż tylko wióry lecą!
>> Zastanowiło mnie to zanim nauczyłeś się czytać ze zrozumieniem i dlatego
>> już nie myśle w taki sposób jak ty.
> Widać u ciebie czytanie i myślenia poszło w złym kierunku. Myjku, nie
> idź tą drogą.
Co tam znowu brzęczysz?
--
Pozdor Myjk
-
478. Data: 2014-06-12 08:17:29
Temat: Re: Rondoprostowacz z Radomia :P
Od: Myjk <m...@n...op.pl>
Wed, 11 Jun 2014 23:28:46 +0200, PlaMa
>>>>> Taaa...
>>>> Taaaaa. Często tak dyskutujesz sam ze sobą?
>>> a jak się układa drzewo postów?
>> W twoim poprzednim poście, gdzie prowadziłeś jakiś wymyślony przez siebie
>> dialog,
> nie wymyślony. Tak mniej więcej wygląda dyskusja z tobą
To może zamiast stosować, jak to masz standardowo w każdej dyskusji, metodę
MNIEJ więcej skupisz się na tym zdecydowanie WIĘCEJ i przestaniesz
konfabulować?
--
Pozdor Myjk
-
479. Data: 2014-06-12 08:21:46
Temat: Re: Rondoprostowacz z Radomia :P
Od: Myjk <m...@n...op.pl>
Wed, 11 Jun 2014 23:29:49 +0200, PlaMa
>> Oczywiście. Jaki ty biedny. Poszukaj w wątku (w tym i poprzednim),
>> podawałem nie tylko tobie, ale także Gotfrydowi.
> sam ten wątek ma pierdyliard postów
Co to mnie obchodzi, że sobie nie możesz poradzić?
> może jednak podasz mi gdzie mam zajrzeć?
LENIU PATENTOWANY, weź się w końcu w garść. Ja nie jestem twoim służącym.
Albo bierzesz udział w dyskusji i czytasz co się pisze w wątku, albo spadaj
na drzewo.
--
Pozdor Myjk
-
480. Data: 2014-06-12 08:26:18
Temat: Re: Rondoprostowacz z Radomia :P
Od: Myjk <m...@n...op.pl>
Wed, 11 Jun 2014 23:32:25 +0200, PlaMa
>>> Ślicznie Myjku! :D
>> Nie wiem co jest w ślicznego w tym, że próbujesz budować teorię ruchu po
>> rondzie, a pół roku temu nawet nie potrafiłeś poprawnie nazwać ronda. Mnie
>> wcale nie bawi, że muszę z tobą dzielić drogę.
> nie ma czegoś takiego jak rondo. Jest soro!
Ślicznie plama. Robicie postępy!
>>> Robimy postępy.
>> Ty, wcale. Po raz kolejny zadajesz pytanie, na które odpowiedź już padła.
>> Więc zwyczajnie usiądź, skup się, i przeczytaj.
> No dalej, co ci szkodzi odpowiedzieć na to pytanie?
Mam odpowiadać takiemu leniowi patentowemu jak ty? Przecież to i tak nic
nie da, bo czytasz wyrywkowo i połowę z odpowiedzi pominiesz a resztę
dopiszesz od siebie w jakimś super "mniej więcej" dialogu.
--
Pozdor Myjk