-
71. Data: 2019-04-04 15:16:05
Temat: Re: samochód . Wtargnięcie.
Od: "r...@k...pl" <r...@k...pl>
Thu, 4 Apr 2019 13:02:16 +0200, w <5ca5e472$0$478$65785112@news.neostrada.pl>,
LordBluzg(R) <m...@p...onet.pl> napisał(-a):
> W dniu 2019-04-04 o 12:50, r...@k...pl pisze:
>
> >>>>>> Przepisy znam. Wytłumacz zatem co uważasz za "bezpośrednio" interesuje
> >>>>>> mnie odległość od pojazdu (mowa o terenie zabudowanym).
> >>>>>
> >>>>> Zmuszenie kierowcy do ostrego hamowania to juz wtargniecie, IMO.
> >>>>
> >>>> A przepis o zwolnieniu/nakazie dla kierowcy przed przejściem to co?
> >>>> Fantastyka?
> >>>
> >>> To będzie mandat dla kierowcy za niezwolnienie i mandat dla pieszego za
> >>> wtargnięcie i spowodowanie wypadku.
> >>>
> >> Raczej odwrotnie :)...ponieważ kierowca będąc uwzględniony w osi czasu
> >> nie zastosuje się jako pierwszy do przepisów.
> >
> > Domorosły prawnik level hard :D
> > To akurat bez znaczenia kto pierwszy.
>
> Brak argumentów nastał? Nocusz. Tak bywa :)
Ale jakich argumentów. Dostałeś przepisy, interpretacje, nawet orzecznictwo w
poprzednim wątku.
Teraz ruszaj do roboty i przyswajaj :)
-
72. Data: 2019-04-04 16:45:37
Temat: Re: samochód . Wtargnięcie.
Od: nadir <n...@h...org>
W dniu 2019-04-04 o 11:19, LordBluzg(R) pisze:
> A przepis o zwolnieniu/nakazie dla kierowcy przed przejściem to co?
> Fantastyka?
No i zwalnia z 90 do na przykład 70km/h.
> Nikogo nie interesuje 50km/h. Prędkość ma być bezpieczna.
No to jaka jest ta bezpieczna?
Zdarzają się oznakowane przejścia dla pieszych w środku lasu, czasem
przed takim przejściem jest ograniczenie prędkości do 70 czy 60km/h. Ale
w takich miejscach nie ma problemów z potrąceniami pieszych na
przejściach, natomiast w mieście przy niższych prędkościach zdarzają się
często. Jak myślisz dlaczego?
> Nono, spróbuj tak wymuszać na A7...też mogą sobie rowerzyści poczekać,
> prawda? :)
Podstawową sprawą jest pytanie czy w przypadku przejścia dla pieszych
pieszy przecina drogę kierującemu czy odwrotnie?
-
73. Data: 2019-04-04 16:58:52
Temat: Re: samochód . Wtargnięcie.
Od: kk <k...@o...pl.invalid>
On 2019-04-04 09:09, Zenek Kapelinder wrote:
> Bezposrednio to taka odleglosc ktora ze wzgledu na ograniczenia techniczne pojazdu
i psychofizyczne czlowieka uniemozliwia unikniecie zdarzenia. W zwiazku z tym jest
tylko jedna predkosc bezpieczna i wynosi 0km/h. Ruch drogowy opiera sie na
kompromisie. Zeby bylo prosciej dla uzytkownikow kompromis zostal ujety w formie
przepisow zeby nie trzeba bylo za kazdym razem negocjowac warunkow. Jesli pomimo
przepisow nie mozna osiagnac kompromisu to zawsze wygrywa wiekszy i silniejszy. W
zdarzeniach z pieszymi zawsze sa dwie strony. W ramach kompromisu wynegocjowano ze
przy przechodzeniu przez jezdnie obie strony maja zachowac sie tak zeby nie wyrzadzic
drugiej stronie i sobie krzywdy.
Chodzi Ci o to by piesi nadchodzący z różnych stron nie zderzyli się ze
sobą na zebrze?
>W ramach kompromisu u nas ustalono ze obowiazek zachowania szczegolnej ostroznosci
przy przejsciu dla pieszych dotyczy wszystkich a nie tylko kierowcow.
>
To jest prawda, tyle że piesi o takim obowiązku z reguły nie wiedzą.
-
74. Data: 2019-04-04 17:04:41
Temat: Re: samochód . Wtargnięcie.
Od: p...@g...com
https://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,ustapil
-dziewieciolatce-pierwszenstwa-krzyczal-ze-przepusci
l-ja-na-smierc,287788.html
-
75. Data: 2019-04-04 19:22:11
Temat: Re: samochód . Wtargnięcie.
Od: Zenek Kapelinder <4...@g...com>
Nieznajomosc prawa nie zwalnia z obowiazku podporzadkowania sie mu i
odpowiedzialnosci za niepodporzadkowanie. Masz cos jeszcze do dodania?
-
76. Data: 2019-04-04 19:38:50
Temat: Re: samochód
Od: ToMasz <t...@p...fm.com.pl>
W dniu 04.04.2019 o 08:12, p...@g...com pisze:
> https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/poznan/karetka
-pogotowia-potracila-73-letnia-mieszkanke-kalisza/9r
98t4z
>
> kierowanie pojazdem uprzywilejowanym nie zezwala na rozjezdzanie pieszych na
przejsciu ... jesli nie wtargnela to ma pozamiatane
>
ja bym bardzo chciał wiedzieć co w tej sprawie powie sąd. Tyle że sąd
oprze się o przedstawione dowody.... a z tym będzie różnie. Tak czy owak:
".... zabrania się pieszym:
wchodzenia na jezdnię
bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych;"
a tu ciężko będzie pieszemu wykazać że nie zauważył karetki która wyje,
mruga i zapierdziela co sił. Poprostu jak 90% pieszych w dupie mają
prawa fizyki i zdrowy rozsądek - mają pierwszeństwo więc lezą jak krowy.
Tak się zastanawiam. nie wolno im. ale jakby tak wyczaić taką ofermę,
nagrać jak się pakuje pod koła, zatrzymać wezwać policję.... Sam sobie
odpowiem, niema sensu. Ale jakby tak zrobić akcje ogólno naraodową i na
youtuba, to byśmy uratowali wiele istnień....
ToMasz
"..... gwałtowne wejście na przejście pod nadjeżdżający samochód może
być potraktowane jako wtargnięcie na jezdnię. Jak zauważył Sąd Najwyższy
w wyroku z 15 maja 2002 r. (sygn. IV KKN 149/97)"
-
77. Data: 2019-04-04 19:42:53
Temat: Re: samochód . Wtargnięcie.
Od: ToMasz <t...@p...fm.com.pl>
> Umożliwić, to znaczy zwolnić w widoczny sposób do prędkości bezpiecznej,
> żeby nie doszło do "wymyślonego wtargnięcia".
i to wiele wyjaśnia. bo nie zachowanie sie kierowcy do tego przepisu,
powoduje że pieszy może ten fakt zgłosić na policje i kierowca zostanie
ukarany. Gdy jednak pieszy widzi że kierowca nie ustępuje a wchodzi na
pasy to staje się samobójcą? Nie do końca. Poprostu potwierdza to moją
tezę że pieszy (piesi) nie ma ochoty obrócić głowy w lewo, aby upewnić
się czy 2 tony żelastwa na kołach będzie mogło sie zatrzymać
ToMas
-
78. Data: 2019-04-04 19:44:03
Temat: Re: samochód
Od: Zenek Kapelinder <4...@g...com>
Piesi nie maja pierwszenstwa, im wmowiono w tv ze maja.
-
79. Data: 2019-04-04 19:53:19
Temat: Re: samochód . Wtargnięcie.
Od: LordBluzg(R) <m...@p...onet.pl>
W dniu 2019-04-04 o 16:45, nadir pisze:
> W dniu 2019-04-04 o 11:19, LordBluzg(R) pisze:
>
>> A przepis o zwolnieniu/nakazie dla kierowcy przed przejściem to co?
>> Fantastyka?
>
> No i zwalnia z 90 do na przykład 70km/h.
>
>> Nikogo nie interesuje 50km/h. Prędkość ma być bezpieczna.
>
> No to jaka jest ta bezpieczna?
Przecież masz to wyraźnie opisane w definicji znaku D-6 który w tym
wątku wiele razy cytowałem ale nie przyswoiłeś wiedzy :)
> Zdarzają się oznakowane przejścia dla pieszych w środku lasu, czasem
> przed takim przejściem jest ograniczenie prędkości do 70 czy 60km/h. Ale
> w takich miejscach nie ma problemów z potrąceniami pieszych na
> przejściach, natomiast w mieście przy niższych prędkościach zdarzają się
> często. Jak myślisz dlaczego?
Z różnych powodów. Przede wszystkim z tego, że pieszych jest tam więcej
:) Łotsonie.
>
>> Nono, spróbuj tak wymuszać na A7...też mogą sobie rowerzyści poczekać,
>> prawda? :)
>
> Podstawową sprawą jest pytanie czy w przypadku przejścia dla pieszych
> pieszy przecina drogę kierującemu czy odwrotnie?
Mnie zadajesz to pytanie? Pieszy ma pierwszeństwo i tyle. Kierowca musi
ustąpić mu pierwszeństwa i nie może wpływać na to że pieszy ma zwolnić
lub przyspieszyć. Kierujący musi się dostosować do warunków panujących
na drodze i tyle.
Skoro już drążysz. Taka zagadka/test:
Teren zabudowany, droga dwukierunkowa, jednojezdniowa, zwykłe "pasy"
dzień, sucho.
Jesteś kierowcą i jedziesz sobie 50km/h czyli ok 14m/s w odległości ok
150m widzisz znak D-6 ale na przejściu nikogo nie ma. Zauważasz nagle że
do przejścia dochodzi pieszy (policjant w mundurze) i znajduje się w
odległości 10m od tego przejścia idąc z prędkością 5km/h czyli 1,4m/s.
Idzie równym krokiem prostopadle do Twojego kierunku jazdy po Twojej
prawej, zmierzając prosto na przejście. Co robisz i jaka jest Twoja reakcja?
Dodatkowe pytanie, zmniejsz teraz odległości obu o 50% czyli samochód ma
do przejścia 75m a pieszy 5m i podaj jaka jest Twoja reakcja.
--
LordBluzg(R)
<<<Pasek Grozy>>>
KOLEJNE MILIARDY TRAFIĄ DO KIESZENI POLAKÓW.
-
80. Data: 2019-04-04 19:56:46
Temat: Re: samochód . Wtargnięcie. do Lorda
Od: ToMasz <t...@p...fm.com.pl>
> Brak argumentów nastał? Nocusz. Tak bywa :)
spróbuje Ci wytłumaczyć (nie przekonać) inny punkt widzenia.
O ile dobrze rozumiem, Twój jest taki:
Pieszy zbliża się do przejścia. nie ważne czy chce z niego skorzystać,
czy nie auta zwalniają. W miastach masz skrzyżowanie z pasami co
kwartał, a kwartał to kilka domów. czyli co 50-100m. dla bezpieczeństwa
trzeba by zwalniać przy każdym, czyli masz gaz-hamulec cały czas.
Oczywiste - tu się wszyscy zgadzamy gdy pieszy jest na przejściu lub w
jakikolwiek sposób sygnalizuje chęć wejścia - stoi, patrzy, podnosi rękę
- ma pierwszeństwo. Tyle że taki system prowadzi przykrych konsekwencji.
przede wszsystkim, patrzysz na siebie. Ty stosujesz te przepisy. ale
pomnóż to przez miliony kierowców. jak każdy bedzie jechał - gaz hamulec
ze średnią 20km/h (minus postoje)- ruch stanie. Jak wzrośnie spalanie,
zanieczyszczenie powietrza? 20 lat temu głośno było o zielonych walach.
Pieprzyć zielone fale - i tak stajemy przed każdym przejściem? A teraz o
tych którzy jednak nie staną. wypadki, zgony. No zawsze znajdzie się
taka sytuacja ze zwolił, albo nie zwolnił bo był pewien ze tam nikogo
niema. życie. no i nazbierało się ze 20 linijek, a czy jest jakaś
alternatywa? No bo sam widzisz że nie wygląda to optymistycznie?
jest bardzo prosta alternatywa. Głowa w lewo przed wejściem na jezdnie.
pół linijki tekstu i wszyscy będą szczęśliwi. ilolść wypadków spadnie do
zera.
ToMasz