eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plGrupypl.misc.samochodySuzuki Grand Vitara - ocena ogłoszeniaRe: Suzuki Grand Vitara - ocena ogłoszenia
  • Data: 2011-02-09 22:17:07
    Temat: Re: Suzuki Grand Vitara - ocena ogłoszenia
    Od: Tomasz Pyra <h...@s...spam.spam> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    W dniu 2011-02-09 10:34, Heraklit pisze:
    > Szukam dla siebie suv-a i trafiłem na coś takiego:
    > http://otomoto.pl/suzuki-grand-vitara-salonowa-ideal
    na-C15530853.html.
    > Czy w ofercie zauważacie jakiś haczyk, coś co wzbudza podejrzenie lub o
    > co zapytać telefonicznie, by zweryfikować prawdziwość oferty?

    Jest to samochód sprowadzony z USA.

    Zwrócić uwagę należy na brak obowiązkowych w Polsce bocznych
    kierunkowskazów (dorobienie to niewielki koszt).
    Zapytaj czy światła mijania świecą symetrycznie czy po europejsku (czyli
    pobocze oświetlają wyżej).
    I jeżeli światła świecą po europejsku, to w jaki sposób zostały przerobione.
    Bo światłach soczewkowych czasami wystarczy wymienić przysłonę i
    rezultaty są wtedy "jak z fabryki".
    Natomiast czasami nie jest to możliwe (np. w przypadku reflektorów) i
    najtaniej wkleja się wtedy jakąś dodatkową optykę w reflektor i te co
    widziałem tak zrobione, świeciły dużo gorzej niż oryginalne.
    Najlepiej w takim wypadku kupić reflektory od wersji europejskiej.

    Jeżeli reflektory są symetryczne, to będziesz miał problemy na
    przeglądach, a symetryczne światła są po prostu dużo gorsze niż nasze.

    AFAIK Suzuki na rynek amerykański daje samochody z kierunkowskazami
    europejskimi (czyli osobne, pomarańczowe), więc przynajmniej z tym
    problemu nie będzie.

    Kolejna sprawa - brak przełącznika napędów, czyli prawdopodobnie jest to
    samochód z napędem tylko na tył (co ma wady i zalety).

    Przebieg zapewne jest w milach (czyli x1.6)

    Samochody sprowadzane z USA to są zazwyczaj samochody powypadkowe, które
    zostały zakwalifikowane jako nienaprawialne z przyczyn ekonomicznych
    (nazywane tam "salvage"), albo nienaprawialne z przyczyn technicznych
    (czyli "total loss").
    Salvage niekoniecznie musi oznaczać poważny wypadek - przeglądając
    ogłoszenia widać że czasami niewielki dzwon (takie nawet stłuczki spod
    świateł gdzie już odpaliły poduszki) skutkuje statusem "salvage".
    Niektórzy handlarze opowiadają bajki, że w USA wystarczy zarysowany
    błotnik żeby samochód był "salvage", ale w to to nie wierz :)

    Na bezwypadkowość to bym nie liczył, ale historia aut sprowadzanych z
    USA jest zazwyczaj dobrze udokumentowana.
    Zapytaj sprzedającego o VIN samochodu (później przy ewentualnym
    oglądaniu sprawdź czy podał prawidłowy)
    Wejdź na forum http://www.bezwypadkowy.net/ i tam poproś bywalców o
    wyszukanie informacji o samochodzie na podstawie numeru VIN, albo zamów
    sobie taki w firmie Carfax.
    Dostaniesz dane z amerykańskiego systemu z historią auta, spisanym
    przebiegiem przy poszczególnych przeglądach, stanem poduszek
    powietrznych i informacjami o ewentualnych przygodach.
    Czasami znajdą też zdjęcia z aukcji na których samochód był wystawiony
    (wtedy dokładnie są obfotografowane uszkodzenia).
    Jak szukałem sobie auta z USA, to napisałem też maila do wydziału
    komunikacji okręgu gdzie zdarzył się wypadek, skierowano mnie do biura
    szeryfa gdzie dostałem nawet raport policji ze zdarzenia.

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: