-
171. Data: 2022-12-11 14:08:47
Temat: Re: Powerbank vs akumulator motocyklowy
Od: LordBluzg(R)?? <m...@p...onet.pl>
W dniu 10.12.2022 o 00:56, Marcin Debowski pisze:
>>> Nagłe zepsucie jest jednak trochę problematyczne. Dobrze by było, żeby
>>> nie sprowadzało się do pojedyńczego zdarzenia.
>>
>> Nagłość jest pojęciem względnym. Dla mnie tym "pojedynczym zdarzeniem"
>> jest poranne nieodpalenie. Ono uruchamia sekwencję zdarzeń, kończących
>> się nowym akumulatorem pod maską. W razie czego wiem, że mam w rezerwie
>> jakiś tydzień czasu. Może nawet trochę więcej, ale raczej nie pół roku.
>
> Tydzień to jeszcze do ogarnięcia. Byleby to jedno krzywe odpalenie nie
> było ostatnim.
Nie do końca jest to zdefiniowane. Problemy mogą być gdzie indziej.
Miałem/mam taki właśnie. Wystarczy temperatura -10C i nie mogę odpalić
silnika nawet, jeśli akumulator jest nowy. Kiedyś myślałem, że to wina
akumulatora ale to cykl pewnych zdarzeń. Akumulator po nocy - 10C ma
niższe napięcie a zatem prąd rozruchowy jest mniejszy. Mam silnik
3L/diesel i mechanik nakarmił go olejem półsyntetycznym (był syntetyk)
wobec czego olej przy tej temperaturze stawia znacznie większy opór,
rozrusznik nie potrafi wznieść się na obroty, co skutkuje mniejszym
ciśnieniem na pompie wtryskowej i dupa :) 2 x wymieniałem akumulator ale
tak się składało, że temperatura później była wyższa i silnik odpalał.
Dopiero po 4-5 zaniemówieniu obwodu, doszedłem do tego wniosku :)
>
>> Podejrzewam, że o bliskim końcu akumulatora mógłby ostrzegać komputer
>> pokładowy. Przy przeglądach też zdaje się potrafią zmierzyć i przewidzieć.
Do tego są odpowiednie przyrządy, głównie bazujące na metodzie "zwarcia"
i pomiaru ale nawet obsługa potrafi "spierdolić" pomiar na skutek
niewłaściwego styku/podłączenia. Ponawianie takiego pomiaru już nie jest
takie samo, bo pierwszy pomiar może spowodować rozładowanie...a oni
potrafią mierzyć 5x i za każdym razem jest gorzej, pomimo że może być
dobrze :) Cóż, wiedza.
>
> No właśnie przes chwilę zastanawiałem się, czy nie zamontować sobie
> jakiegoś woltomierza, ale z drugiej strony dość wyraźnie słyszę jak
> odpala. Nawet jeśli nadal odpala po 1 obrocie to jest różnica.
Mam woltomierz ale to nie jest liniowe. Dopiero kiedy jest "ten dzień" i
wskaże napięcie rano 12.0V to później już jest lawina zdarzeń. Nawet we
współczesnych smartfonach nie jest łatwe określenie stanu baterii do
momentu, kiedy nagle wyłączy się przy 30%. Ogólnie brakuje dobrego
algorytmu do takich pomiarów i specjalnie dostosowanych urządzeń
_bezzwarciowych_. Nawet wszelakie apki w telefonach pokazują tak różne
stany, że nie wiadomo której wierzyć a jest to spowodowane głównie tym,
że każdy obwód elektroniczny w innym telefonie się różni między sobą i
nie ma "stałych" na których można oprzeć resztę, stąd różne wskazania.
Nie piszę tu o skrajnosciach ale właśnie o systemie powiadamiania
_przed_ awarią.
>
--
LordBluzg(R)??
<<<?i? ć?d?? i Putina i ęjcaredefnoK>>>
-
172. Data: 2022-12-12 08:19:04
Temat: Re: Powerbank vs akumulator motocyklowy
Od: Wiesiaczek <c...@v...pl>
W dniu 29.11.2022 o 12:50, J.F pisze:
> On Mon, 28 Nov 2022 17:57:30 +0100 (CET), Yerine Ictimai wrote:
>> Tylko jeszcze pytania jak podlaczyc zasilanie laptopa.
>> Inwertera 12V->220V a od niego zasilacz sieciowy, to chyba glupie
>> rozwiazanie?
>> Raz, ze inwerter jest drogi, dwa ze straty energii na
>> transformacjach.
>>
>> Jezeli zasilanie laptopa jest na 12V, znaczy to co dostarcza
>> zasilacz, wowczas mozna bezposrednio podac kabelki z akumulatora
>> zamiast wtyku zasilacza do laptopa? Czy trzeba jakos
>> zabezpieczyc, np przed przepieciami itp?
>
> Wiekszosc laptopow ma raczej 19V zasilania, nowsze USB-C
> tez.
>
> Sa zasilacze samochodowe do laptopow, na 12V, zawsze to jedna
> transformacja mniej ..
>
>> I jeszcze pytanie jak podac z powerbank, jak z 5,3V zrobic 12V?
>> Jezeli by 2 powerbanki szeregowo to mamy tylko 10,6V
>
> Moze by i starczylo.
>
> Z drugiej strony - az sie prosi wydlubac ogniwa, i podlaczyc 3-4
> szeregowo, po co jakies przetwornice.
> Tylko lekki strach tak na lapku dłubac :-)
>
> J.
Prosta sprawa!
Kiedyś w sytuacji awaryjnej (padł zasilacz od laptopa) obciąłem kabelek
od zasilacza i podłączyłem bezpośrednio do wtyczki samochodowej (ta do
gniazda zapalniczki).
Działało dobrze z tym, ze już nie ładował się akumulator laptopa - zbyt
niskie napięcie z samochodu.
Czyli jednak dla pełnego komfortu przetwornica jest niezbędna.
--
Wiesiaczek - dziś z DC
"Ja piję tylko przy dwóch okazjach:
Gdy są ogórki i gdy ich nie ma" (R)
Ja chcę pić w wolnym kraju, niech żyje POLEXIT!
Ach, zapomniałem: Jebać banderowców!