-
1. Data: 2019-01-27 23:35:38
Temat: Eneloop Pro jednak do d...
Od: "Zbynek Ltd." <s...@p...onet.pl>
Elo
Miały niby działać nawet na mrozie przy -20°C. I niby działały. Niby.
Od razu po zakupie 2,5 roku temu je zamroziłem do -14°. Nawet niemal
rozładowane do końca, posiadając ładunek ledwo 100mAh, uruchamiały
aparat. Również uprzednio zamrożony. Aku przy tym ładunku i tej
temperaturze miały wówczas rezystancję wewnętrzną 100mOhm.
Używane były sporadycznie. Może z 10 razy. Nigdy nie przechowywane
całkowicie wyładowane.
Teraz zamrożone już w terenie do -20°, choć niemal całkowicie
naładowane, nawet nie powodowały wyświetlenia komunikatu o słabych
bateriach. Potem przy -8° chociaż pokazał się taki komunikat. Nie
chce mi się już mierzyć ich w domu po zamrożeniu. W temp pokojowej
mają Rw ok. 60mOhm. Ładunek pozostały w nich, rozładowując prądem
700mA, wyniesie pewnie z 1200-1700 (obecnie w trakcie rozładowania)
Rok temu zima była słaba, toteż i nie było możliwości sprawdzenia na
większym mrozie. Może już wtedy by nie działały.
Na zimę chyba przyjdzie kupować co roku komplet nowych zwykłych
Eneloopów. Przepłacać za szajs Pro nie ma co.
W terenie na szczęście uratowały mnie będące w rezerwie Energizer
Ultimate Lithium. Mające działać przy -20. I działały. Choć kupione
7(!) lat temu jako rezerwowe dla zwykłych Eneloopów i użyte w
międzyczasie ledwo do 20, może 40 zdjęć.
--
Pozdrawiam
Zbyszek
PGP key: 0xDCEF4E65
-
2. Data: 2019-01-28 10:50:54
Temat: Re: Eneloop Pro jednak do d...
Od: "Zbynek Ltd." <s...@p...onet.pl>
Zbynek Ltd. napisał(a) :
> W temp pokojowej
> mają Rw ok. 60mOhm. Ładunek pozostały w nich, rozładowując prądem
> 700mA, wyniesie pewnie z 1200-1700 (obecnie w trakcie rozładowania)
Wyniósł 2350mAh. Czyli od 2500 zużyłem niewiele, wraz z efektem
samorozładowania.
Z kolei taki ficzer aku Li-Ion, że na mrozie ich wydajność spada na
łeb na szyję. Przy wspomnianych -20 aku 18650 Samsung INR18650-35E o
pojemności 3500mAh nie uruchamiały ładowania powerbanku. Świeciła
się dioda na nim, ale telefon nie sygnalizował ładowania. Przy -8
działały, choć nie wiem jakim prądem mogły ładować.
Dopiero prawdziwa zima weryfikuje sprzęt. Bo takie popierdułkowate
mrozy po -8 to jest pikuś :-)
--
Pozdrawiam
Zbyszek
PGP key: 0xDCEF4E65
-
3. Data: 2019-01-28 13:01:37
Temat: Re: Eneloop Pro jednak do d...
Od: q...@t...no1 (Queequeg)
Zbynek Ltd. <s...@p...onet.pl> wrote:
> Wyniósł 2350mAh. Czyli od 2500 zużyłem niewiele, wraz z efektem
> samorozładowania.
Może spróbuj Eneloop Lite? Jak szukałem akumulatorów do aparatu to wybór
padł na Lite. Wbudowanego flasha rzadko używam, a sam aparat bez niego nie
ciągnie dużo prądu. Ale ja nie focę na mrozie :)
Tak czy inaczej lepszych akumulatorków niż Eneloopy podobno nie ma (choć
może jeśli wziąć pod uwagę tylko radzenie sobie na mrozie, to jakieś by
się znalazły?).
> Z kolei taki ficzer aku Li-Ion, że na mrozie ich wydajność spada na
> łeb na szyję.
Zastanawiam się, na ile zasadne byłoby podgrzanie akumulatorków (nawet
prądem z nich samych) przed właściwym obciążeniem...
Niektórzy polecają, żeby zimą przed zakręceniem rozrusznikiem w aucie
włączyć światła -- podobno ma to trochę podgrzać akumulator i zmniejszyć
jego Rw. Nie wiem ile w tym prawdy.
--
Eksperymentalnie: http://facebook.com/groups/pl.misc.elektronika
-
4. Data: 2019-01-28 14:34:55
Temat: Re: Eneloop Pro jednak do d...
Od: "Zbynek Ltd." <s...@p...onet.pl>
Queequeg napisał(a) :
> Zbynek Ltd. <s...@p...onet.pl> wrote:
>
>> Wyniósł 2350mAh. Czyli od 2500 zużyłem niewiele, wraz z efektem
>> samorozładowania.
>
> Może spróbuj Eneloop Lite? Jak szukałem akumulatorów do aparatu to wybór
> padł na Lite. Wbudowanego flasha rzadko używam, a sam aparat bez niego nie
> ciągnie dużo prądu. Ale ja nie focę na mrozie :)
>
> Tak czy inaczej lepszych akumulatorków niż Eneloopy podobno nie ma (choć
> może jeśli wziąć pod uwagę tylko radzenie sobie na mrozie, to jakieś by
> się znalazły?).
Właśnie to deklarowane -20 sprawiło że wybrałem Eneloopy, a po paru
latach E. Pro. Jednak, jak widać, ich biodegradacja następuje
szybko. To co działało po zakupie, nie działało już po 2 latach,
mimo sporadycznego użycia.
>
>> Z kolei taki ficzer aku Li-Ion, że na mrozie ich wydajność spada na
>> łeb na szyję.
>
> Zastanawiam się, na ile zasadne byłoby podgrzanie akumulatorków (nawet
> prądem z nich samych) przed właściwym obciążeniem...
Bardzo zasadne. Nie chce mi się tylko sprawdzać jakim prądem
pociągną na solidnym mrozie. Najlepiej je jednak trzymać pod kurtką.
A jeszcze lepiej pod koszulą. I sam telefon też. Bo nie powinno się
ładować zamrożonych Li-Ion. Szkodzi im.
> Niektórzy polecają, żeby zimą przed zakręceniem rozrusznikiem w aucie
> włączyć światła -- podobno ma to trochę podgrzać akumulator i zmniejszyć
> jego Rw. Nie wiem ile w tym prawdy.
Legenda Urbana ;-)
--
Pozdrawiam
Zbyszek
PGP key: 0xDCEF4E65
-
5. Data: 2019-01-28 22:42:49
Temat: Re: Eneloop Pro jednak do d...
Od: Marek S <p...@s...com>
W dniu 2019-01-27 o 23:35, Zbynek Ltd. pisze:
> Elo
>
> Miały niby działać nawet na mrozie przy -20°C. I niby działały. Niby.
A skąd masz te informacje? Zapodasz jakiś link? Bo jak czytam w karcie
katalogowej, to -20 stanowi graniczną temperaturę. Baterie nie są
cyfrowe więc nie ma czegoś takiego, że przy -20.5 będzie zdechła a przy
-19.5 będzie jak nówka w pokojowej temperaturze.
> Teraz zamrożone już w terenie do -20°, choć niemal całkowicie
> naładowane, nawet nie powodowały wyświetlenia komunikatu o słabych
> bateriach. Potem przy -8° chociaż pokazał się taki komunikat. Nie chce
> mi się już mierzyć ich w domu po zamrożeniu. W temp pokojowej mają Rw
> ok. 60mOhm. Ładunek pozostały w nich, rozładowując prądem 700mA,
> wyniesie pewnie z 1200-1700 (obecnie w trakcie rozładowania)
Czyli raczej ok.
> Na zimę chyba przyjdzie kupować co roku komplet nowych zwykłych
> Eneloopów. Przepłacać za szajs Pro nie ma co.
Chyba mylisz pojęcia. Seria Pro nie jest serią arktyczną. Ich walorem
jest niskie samorozładowanie się w temperaturach 0-30 stopni (z tego co
pamiętam). Ich drugim walorem jest niska rezystancja wewnętrzna
utrzymująca się aż do rozładowania.
No i faktycznie. Mam kilka lamp błyskowych (wysokoprądowych). Zwykle w
terenie jedną używam często a wszystkie razem przy specjalnych okazjach.
Za czasów Varty Ready2Use wkurzało mnie to, że trochę poleżały
akumulatory (np. 3 miesiące) i lampy ładowały się na nich cholernie
długo, potem parę błysków i żegnamy się. Po 2-3 latach pozbyłem się
systematycznie wszystkich gdy utraciły pojemność rzędu 40+%. Padały jak
muchy - jedna po drugiej.
Od 2 (może więcej) lat używam Eneloopy Pro (ważne - z serii BK-3HCDE bo
wcześniejsze były do bani) lub ich odpowiedniki - czarne Fujitsu. Zero
niespodzianek mimo tego, że podczas pracy robią się gorące, że aż parzą.
Mogą być ładowane błyskawicznie prądem aż 2.5A. Ich wadą jest krótka
ilość cykli, ale czy na pewno to wada? Varta, GP miały wytrzymać tysiące
cykli ale przeżyły mniej niż 100 bo starość je dopadła szybciej. W
lampkach szafowych typu Ikea, gdzie prądy są komfortowe - padły
wszystkie, z wyjątkiem Eneloopów z, co prawda, białej serii.
Jeśli kryterium nie jest czas samorazładowania lub prawie płaska
charakterystyka rozładowywania, to nie należy kupować serii Pro.
Podobnie jeśli chodzi o warunki arktyczne.
> W terenie na szczęście uratowały mnie będące w rezerwie Energizer
> Ultimate Lithium. Mające działać przy -20. I działały. Choć kupione 7(!)
> lat temu jako rezerwowe dla zwykłych Eneloopów i użyte w międzyczasie
> ledwo do 20, może 40 zdjęć.
Wydaje mi się, że Twój wywód można by sparafrazować w następujący
sposób: kupiłem sobie Ferrari Monza SP1. Pojechałem nim na Syberię,
zmarzłem okropnie. W lesie zawisłem na pierwszym korzeniu. Na plaży
zaryłem się zanim do niej dotarłem. A tymczasem 10-cio letnim Jeepem
dałem radę wszędzie. Do bani jest Ferrari.
--
Pozdrawiam,
Marek
-
6. Data: 2019-01-29 00:08:43
Temat: Re: Eneloop Pro jednak do d...
Od: "HF5BS" <h...@...pl>
Użytkownik "Queequeg" <q...@t...no1> napisał w wiadomości
news:f9dcf3f0-41cc-47e3-8a22-31f7a411578d@trust.no1.
..
...
> Niektórzy polecają, żeby zimą przed zakręceniem rozrusznikiem w aucie
> włączyć światła -- podobno ma to trochę podgrzać akumulator i zmniejszyć
Włączyć, odczekać trochę, ze 2 minuty wystarczy - i wyłączyć, ten ułamek
mocy, co idzie na światła, może zdecydować o sukcesie odpalania.
> jego Rw. Nie wiem ile w tym prawdy.
Jak zwykle pośrodku. Samo niewielkie rozgrzanie, bez sprawnego zapłonu i
układu paliwowego, wiele nie da, o naładowanym aku nie mówię, to
oczywistość, choć życie czasem sobie... Różnice z jasnych powodów duże nie
będą. U mnie jednak sie sprawdzały. Inni chechłali nieraz przy -20 (no, jak
kręcili przez 20 sekund z 2-3 sekundami przerwy, to rozgrzanie w środku
ustępowało rozładowaniu...) i zdychało, u mnie przy takim mrozie zwykle 5-7
sekund i silnik już pyrczał. Czasem na jednym garze, ale po kilku(nastu)
sekundach załapywały pozostałe i można było jechać. Rzadko czas pracy
startera na jednym pociągnięciu przekraczał 5-10 sekund, po nim przynajmniej
10-15 sekund odpoczynku.
Ale, to było auto bez nikakiej elektroniki, z prądnicą, więc nie było
unieruchamiane przy całkowitym (tak, wiem, szkodliwe) rozładowaniu, po
prostu dłużej się pchało, wystarczyło przynajmniej udawać, ze się dba o
auto.
--
Łapy, łapy, cztery łapy,
A na łapach pies kudłaty.
Kto dogoni psa? Kto dogoni psa?
Może ty? Może ty? Może jednak ja...?
-
7. Data: 2019-01-29 01:35:17
Temat: Re: Eneloop Pro jednak do d...
Od: Jawi <g...@b...pl>
W dniu 2019-01-27 o 23:35, Zbynek Ltd. pisze:
> Miały niby działać nawet na mrozie przy -20°C. I niby działały. Niby.
A co na to DS?
Bo ja tam widzę, że to temperatura przechowywania i to -max. Temp
użytkowania to od 0 stopni.
Ja mam doświadczenia z białymi czyli standard. Ostatnio widziałem test
lidlowych, które traciły napięcie po leżeniu w lodowce w okolicach 5+ :).
Dla własnego testu włożyłem do zamrażalnika swoje 10 letnie białe
eneloopy, po wyjęciu napięcie miały jak przed włożeniem, przeleżały w
zamrażalniku jakieś 26 godzin.
Jaką miały Rw to nie sprawdzałem już, chodziło tylko o porównanie do
lidlowych, które nie miały napięcia, ale ogrzane do pokojowej odzyskały
sprawność. Niby.
Sam producent gwarantuje większą trwałość dla białych, mi działają od 10
lat. No i czy masz oryginały, bo eneloopy to akurat często podrabiane są
podobno.
-
8. Data: 2019-01-29 10:16:06
Temat: Re: Eneloop Pro jednak do d...
Od: q...@t...no1 (Queequeg)
HF5BS <h...@...pl> wrote:
> o naładowanym aku nie mówię, to oczywistość,
Jak mam naładowane aku, to odpala zawsze od razu. Nie "chechła". Samo aku,
jeśli naładowane, pewnie starczyłoby na długie "chechłanie"...
--
Eksperymentalnie: http://facebook.com/groups/pl.misc.elektronika
-
9. Data: 2019-01-29 10:25:35
Temat: Re: Eneloop Pro jednak do d...
Od: Mateusz Viste <m...@n...pamietam>
On Tue, 29 Jan 2019 09:16:06 +0000, Queequeg wrote:
> Samo aku, jeśli naładowane, pewnie starczyłoby na długie "chechłanie"...
No ale to tylko gdybanie, bo pojemności aku nie sprawdziłeś.
Mateusz
-
10. Data: 2019-01-29 15:13:33
Temat: Re: Eneloop Pro jednak do d...
Od: q...@t...no1 (Queequeg)
Mateusz Viste <m...@n...pamietam> wrote:
>> Samo aku, jeśli naładowane, pewnie starczyłoby na długie "chechłanie"...
>
> No ale to tylko gdybanie, bo pojemności aku nie sprawdziłeś.
Tak... w końcu nie sprawdziłem, nie bardzo chciałem zostawić samochód na
parkingu z otwartą maską na kolejną dobę (tzn. zamkniętą ale tylko
położoną, nie na zamek). Kluczyk nie był używany chyba nigdy, więc jedne
drzwi w ogóle się z kluczyka nie otwierają a drugie po paru minutach
kombinowania :/
--
Eksperymentalnie: http://facebook.com/groups/pl.misc.elektronika