eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plGrupypl.misc.samochodyWybrzuszenie opony - niebezpieczne ?Re: Wybrzuszenie opony - niebezpieczne ?
  • Data: 2010-07-04 13:32:35
    Temat: Re: Wybrzuszenie opony - niebezpieczne ?
    Od: J.F. <j...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    On Sun, 4 Jul 2010 12:55:25 +0200, Czabu wrote:
    >Użytkownik "J.F." <j...@p...onet.pl> napisał w wiadomości
    >> Sa statystystyki, i w rubryce "z przyczyn technicznych" wystepuje
    >> zero, albo pojedyncza cyfra. Oczywiscie mozna policji zarzucac
    >> nierzetelnosc, ale z reguly to raczej po wypadku auto ma opony
    >> sprawne.
    >
    >Rzeczywiście w 2007 roku, na ok. 49,5 tys. wypadków, z przyczyn technicznych
    >było ich 114, z tego blisko 25% to "braki w ogumieniu".

    Jak znam zycie to policjanci maja tu na mysli poslizg w deszczu na
    lysych oponach :-) Tylko trudno powiedziec czemu nie nadmierna
    szybkosc :-)

    >Jest jescze pozycja
    >"Niezawiniona niesprawność techniczna pojazdu" i takich przypadków było 108.
    >Niestety nie dzielą tej pozycji na konkretne rodzaje niesprawności. Mało.
    >Ale nie jest to liczba 0.

    Byly lata gdy bylo to zero. Podejrzewam ze nie chcialo im sie liczyc.

    >W tym samym zestawieniu "Niewłaściwy stan jezdni" to tylko 56 przypadków. To
    >znaczy, że mamy jednak świetne drogi, a stan techniczny nawierzchni dróg
    >jest przyczyną zaledwie promila wypadków? Wg statystyk przedstawianych przez
    >policję.

    Bo tak prawde mowiac jesli mamy na drodze koleiny to nalezy zwolnic
    odpowiednio, a jak pada deszcz to jeszcze bardziej. I jesli ktos mimo
    to sie poslizgnie, to za szybko jechal :-)

    >Znając życie było takich przypadków więcej, tylko zostały zakwalifikowane do
    >nadmiernej prędkości. Jak ktoś się rozwalił przy prędkości 120km/h w miejscu
    >gdzie znak pozwalał jechać 70km/h, to jestem pewien, że w większości
    >wypadków jako przyczynę wpisano nadmierną prędkosć nie wnikając za bardzo
    >czy tak naprawdę padła opona, układ kierowniczy, hamulce, czy była dziura w
    >jezdni. Tak jest prościej, szybciej, taniej.

    Tylko jak mowie - mimo ze auto rozbite, to czesto widac ze opony ma
    cale, a wyrwane kolo trzyma sie na drazku kierowniczym ..

    >Jeszcze jedna ciekawostka. 1257 przyczyn wypadków pozostało nieustalonych.
    >Jeśli tylko 5-10% z nich wynikało z rozwalonej opony, to statystyka wygląda
    >już nieco inaczej, prawda?

    To tez tylko 60-120 sztuk pozostaje.

    >> Byc moze. A z drugiej strony - ile zaliczyles pekniec opony ?
    >Na początku kariery kierowcy, kiedy próbowałem jeździć na używkach (bo
    >przecież wszyscy jeżdżą i są zachwyceni) trafiłem na 2 czy 3 opony, w
    >których wyszły bąble. Dosyć szybko je zauważałem, po prostu było czuć, że
    >coś jest nie tak z oponą, więc nie za bardzo miały szansę pęknąć.

    Czyli nie pekly gwaltownie.

    >Dwa razy opony nie wytrzymały wpadnięcia w dołek (w jednym przypadku wylazł
    >bąbel jak u Katanki), ale nie jechałem z dużymi prędkościami, więc tragedii
    >też nie było.

    No coz, jezdzac sierra przestalem zwracac na dziury uwage, tylko
    pewnej wiosny zauwazylem korelacje miedzy dziurami a utrata wywazenia.
    Sierra bardzo szybko jezdzic nie mogla.

    >Znam jeden przypadek, w którym nie wytrzymała opona podczas szybkiej jazdy.
    >I to opona mająca znacznie wyższy indeks prędkości, niż prędkość przy której
    >poległa (nie była stara).

    Kiedys byl jakis test opon z indeksem 240 i cos dwie sztuki sie
    rozerwaly na maszynie testujacej przy mniejszej predkosci.
    O dziwo - testujacy jakos nie odrzucili tych wyrobow od razu.

    >Od dawna kupuję tylko nowe opony, po wpadnięciu w dużą dziurę nauczony
    >doświadczeniem sprawdzam ich stan.

    Kup sobie sierre, przestaniesz sie przejmowac drobiazgami :-)

    >> Ja niby jedno, 200km to trwalo i auto coraz gorzej jechalo, wiec
    >> koncowka byla przy predkosci minimalnej.

    >Ale jednak nie wytrzymała. A jakby końcówka była przy prędkości maksymalnej?

    nie mogla byc - nic nie bylo widac a auto jechalo coraz gorzej.
    Nie wiem co to bylo - babla raczej nie bylo, a na koniec wszystkie
    druty wyszly.

    >Katanka wyraźnie pisał, że nie zamierzał 50km/h jeździć. Udzielanie w tym
    >wypadku rady "spokojnie wytrzyma 150km/h" jest po prostu głupie. I do tego
    >się odnosiłem.

    No coz, faktycznie trudno powiedziec ile wytrzyma a ile nie.

    J.

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: