-
191. Data: 2012-05-19 09:35:56
Temat: Re: Dzwonek elektrostatyczny
Od: Piotr Gałka <p...@C...pl>
Użytkownik "Pszemol" <P...@B...com> napisał w wiadomości
news:jp5fhk.6c8.6@poczta.onet.pl...
> Gdy uziemioną folię położysz na ekranie i rozepniesz uziemienie przed
> włączeniem TV to po włączeniu TV uzyskasz bardzo dużą iskrę przy
> uziemianiu
> folii przez miernik. Dlugość tej iskry tak na oko to 10-15mm. Długość ta
> jest porównywalna do długości iskry uzyskanej przy rozładowaniu folii
> naładowanej przez wyłączenie TV.
Nie na temat.
Zmontowałem kiedyś na biurku zapłon tyrystorowy, zamiast przerywacza
generator (kilkadziesiąt iskier na sekundę) i próbowałem sprawdzić jak długą
można uzyskać iskrę trzymając jeden przewód w jednej ręce, a drugi w
drugiej.
Były dość długie (nie pamiętam 20...30mm), aż w pewnym momencie przestały
skakać między drutami a zaczęły przeze mnie....
P.G.
-
192. Data: 2012-05-19 09:44:37
Temat: Re: Dzwonek elektrostatyczny
Od: Piotr Gałka <p...@C...pl>
Użytkownik "Pszemol" <P...@B...com> napisał w wiadomości
news:jp5fhj.6c8.0@poczta.onet.pl...
>> Info od mojego kolegi fizyka:
>> "Dla folii o powierzchni ok.100cm2 , szkła grubości 4mm w temperaturze
>> pokojowej oporność tegoż układu jest rzędu
>> 20Mohmów."
>
> Jeśli tak byłoby to przez amperomierz uziemiający folię do masy TV
> płynąłby
> prąd rzędu:
>
> 20000V:20000000ohm = 1/1000A = 1mA.
>
> I to by się mniej więcej zgadzało z odczytem miernika kolego wskazującym
> 1/10mA, jako ze grubość przedniej szyby dużego kinola to pewnie dużo
> więcej
> niż 4mm...
>
Ja bym widział też niedoskonałość kontaktu folii z ekranem, bo tamto
wyliczenie dotyczy pewnie sytuacji idealnej, gdy folia byłaby napylona na
szkło. Taka przyłożona choć pozornie przylega to mikroskopowo pewnie jest
daleka od przylegania.
P.G.
-
193. Data: 2012-05-19 10:14:48
Temat: Re: Dzwonek elektrostatyczny
Od: RoMan Mandziejewicz <r...@p...pl.invalid>
Hello Piotr,
Saturday, May 19, 2012, 9:35:56 AM, you wrote:
[...]
> Zmontowałem kiedyś na biurku zapłon tyrystorowy, zamiast przerywacza
> generator (kilkadziesiąt iskier na sekundę) i próbowałem sprawdzić jak długą
> można uzyskać iskrę trzymając jeden przewód w jednej ręce, a drugi w
> drugiej.
> Były dość długie (nie pamiętam 20...30mm), aż w pewnym momencie przestały
> skakać między drutami a zaczęły przeze mnie....
Jestem pewny, że do końca życia tego nie zapomnisz ;)
--
Best regards,
RoMan
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)
-
194. Data: 2012-05-19 10:33:17
Temat: Re: Dzwonek elektrostatyczny
Od: Piotr Gałka <p...@C...pl>
Użytkownik "Szczepan Bialek" <s...@w...pl> napisał w wiadomości
news:4fb749ad$0$26703$65785112@news.neostrada.pl...
> W elektrostatyce i elektronice jest tak samo. Kondensator jest podlaczony
> do ziemi (chassis) i tam odsyla/pobiera elektrony. Ziemia nie staje sie
> przez to dodatnia.
> Kazde urzadzenie elektroniczne potrzebuje niewyczerpalnego zrodla
> elektronow.
> "Moje elektroniczne, a nie elektrostatyczne doświadczenie mi mówi, że jak
> napięcie na jednej okładzinie kondensatora idzie w górę to na drugiej
> też." Szkoda ze Piotr nie dopisal jaka pojemnosc ma kondensator ktory
> dostal napiecie ale bedac odlaczony od chassis.
Pojemność kondensatora w mojej wypowiedzi jest bez znaczenia (moja
wyobraźnia obejmuje od 1pF do 10F, ale dopuszcza też inne). Oczywiście przy
założeniu, że jest to idealny kondensator.
A "napięcie na jednej okładzinie kondensatora idzie w górę" oznacza, że
chodzi o napięcie mierzone względem jakiegoś dowolnego zewnętrznego dla
kondensatora potencjału odniesienia. Napięcie na drugiej okładzinie jest
oczywiście mierzone też względem tego samego potencjału odniesienia.
Mam wrażenie, że uważasz, ze tylko chassis (cokolwiek to znaczy - pojęcie
jest mi obce) może być potencjałem odniesienia.
W moim rozumieniu zachowania kondensatora potencjał odniesienia nie musi być
jakimś obsolutnie stałym potencjałem. W szczególności to obie okładziny
kondensatora mogą mieś stały potencjał (np względem ziemi), a potencjał
odniesienia sobie leci w dół (względem ziemi) co tak samo dobrze odpowiada
opisanej przez mnie sytuacji, że "jak napięcie na jednej.......w górę.....to
na na drugiej też.".
>
> Bez takiego zrodla kondensator nie dziala. Jest zwyklym cialem ktore moze
> gromadzic elektrony jedynie na zewnetrznej powierzchni.
>
Nie maiłem na myśli kondensatora jako zwykłego ciała, które po prostu całe
ma taki sam potencjał tylko to, że jak na jednej okładzinie wymusimy skok
napięcia za pomocą źródła napięcia to na drugiej zaobserwujemy skok w tę
samą stronę (względem drugiego końca tego źródła napięcia, który to koniec
nie musi być połączony z ziemią, chassis, czy czymkolwiek innym).
P.G.
-
195. Data: 2012-05-19 11:14:18
Temat: Re: Dzwonek elektrostatyczny
Od: Mirek <i...@z...adres>
On 19.05.2012 02:13, Pszemol wrote:
> No teraz to już w Twoich propozycjach jest tyle naukowego podejścia
Jak to "teraz"? - to był mój pierwszy post w tym temacie.
> że po prostu nie pasujesz na pl.sci.fizyka!!! Won na
> pl.misc.paranauki!!! ;-)
Uraziłem cię jako naukowca?
Pisałem na pl.m.e. - nie zauważyłem crossposta (nieoznaczonego zresztą).
Mirek.
-
196. Data: 2012-05-19 11:30:16
Temat: Re: Dzwonek elektrostatyczny
Od: Piotr Gałka <p...@C...pl>
Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" <r...@p...pl.invalid> napisał w
wiadomości news:9569289975$20120519101449@squadack.com...
>
>> Zmontowałem kiedyś na biurku zapłon tyrystorowy, zamiast przerywacza
>> generator (kilkadziesiąt iskier na sekundę) i próbowałem sprawdzić jak
>> długą
>> można uzyskać iskrę trzymając jeden przewód w jednej ręce, a drugi w
>> drugiej.
>> Były dość długie (nie pamiętam 20...30mm), aż w pewnym momencie przestały
>> skakać między drutami a zaczęły przeze mnie....
>
> Jestem pewny, że do końca życia tego nie zapomnisz ;)
>
Wyraźnie nie doceniasz mojej sklerozy ;-).
Ja tak normalnie o tym nie pamiętam. Przypomniałem sobie czytając o iskrach
z tej folii.
Normalnie jakbym tego typu zdarzenie miał sobie przypomnieć to (już się tym
chwaliłem) zawsze pierwsze będzie jak mnie 1200 DC (z tego mojego
oscyloskopu) walnęło ręka-ręka. Źródło na tyle silne, że chyba niewiele
siadło (uzwojenie anodowe trafa 100W i z wyjścia powielacz razy kilka na
1N4007 +1uF).
Było wtedy "widzę ciemność" przez chyba kilkanaście sekund, o ile moje
poczucie czasu nie oberwało wtedy też.
A z tego zapłonu to mnie "tylko" mocno telepało chwilę chyba dzięki temu, że
jednak to jest małe wypełnienie no i trzymałem druty przez izolację więc
większa część energii wydzielała się chyba w iskrach od końcówek drutu do
rąk. Rzuciłem druty to zaczęło skakać wokół cewki zapłonowej.
P.G.
-
197. Data: 2012-05-19 11:30:42
Temat: Re: Dzwonek elektrostatyczny
Od: Michoo <m...@v...pl>
On 19.05.2012 08:56, Szczepan Bialek wrote:
> Użytkownik "Pszemol"<P...@P...com> napisał w wiadomości
> news:jp5gno.7d8.0@poczta.onet.pl...
>> "Szczepan Bialek"<s...@w...pl> wrote in message
>> news:4fb67430$0$26699$65785112@news.neostrada.pl...
>>> Wiazka elektronow grzeje b. intensywnie. Miejscowa temperatura jest
>>> niewyobrazalnie wysoka. Promienie X to produkt tej miejscowej
>>> niesamowicie wysokiej temperatury.
>>
>> Nie Szczepan... nie temperatury. Rozgrzane szkło generuje fale widzialne.
>> Promienie X to produkt szybkiego hamowania elektronów na anodzie.
>
> Tak jest w szkole.
> Kazde cialo generuje wszystkie fale. To tez nie jest tajemnica.
???
> Produktem szybkiego hamowania elektronów na anodzie jest temperatura..
Temperatura to _średnia_ energia. Imo mieszasz pojęcia używając tego
terminu do 'kilku' wzbudzonych atomów.
--
Pozdrawiam
Michoo
-
198. Data: 2012-05-19 11:47:49
Temat: Re: Dzwonek elektrostatyczny
Od: RoMan Mandziejewicz <r...@p...pl.invalid>
Hello Piotr,
Saturday, May 19, 2012, 11:30:16 AM, you wrote:
>>> Zmontowałem kiedyś na biurku zapłon tyrystorowy, zamiast
>>> przerywacza generator (kilkadziesiąt iskier na sekundę) i
>>> próbowałem sprawdzić jak długą można uzyskać iskrę trzymając jeden
>>> przewód w jednej ręce, a drugi w drugiej.
>>> Były dość długie (nie pamiętam 20...30mm), aż w pewnym momencie przestały
>>> skakać między drutami a zaczęły przeze mnie....
>> Jestem pewny, że do końca życia tego nie zapomnisz ;)
> Wyraźnie nie doceniasz mojej sklerozy ;-).
> Ja tak normalnie o tym nie pamiętam. Przypomniałem sobie czytając o iskrach
> z tej folii.
> Normalnie jakbym tego typu zdarzenie miał sobie przypomnieć to (już się tym
> chwaliłem) zawsze pierwsze będzie jak mnie 1200 DC (z tego mojego
> oscyloskopu) walnęło ręka-ręka. Źródło na tyle silne, że chyba niewiele
> siadło (uzwojenie anodowe trafa 100W i z wyjścia powielacz razy kilka na
> 1N4007 +1uF).
> Było wtedy "widzę ciemność" przez chyba kilkanaście sekund, o ile moje
> poczucie czasu nie oberwało wtedy też.
> A z tego zapłonu to mnie "tylko" mocno telepało chwilę chyba dzięki temu, że
> jednak to jest małe wypełnienie no i trzymałem druty przez izolację więc
> większa część energii wydzielała się chyba w iskrach od końcówek drutu do
> rąk. Rzuciłem druty to zaczęło skakać wokół cewki zapłonowej.
Mój najgłupszy wyczyn, to 220V ręka-ręka. Cieszę się, że żyję. Ale
nadal wiele rzeczy pod napięciem robię ;)
--
Best regards,
RoMan
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)
-
199. Data: 2012-05-19 12:13:54
Temat: Re: Dzwonek elektrostatyczny
Od: "Anerys" <s...@s...pl>
Użytkownik "Pszemol" <P...@B...com> napisał w wiadomości
news:jp5fhk.6c8.0@poczta.onet.pl...
> Ale Ty masz szkolny uraz...
> Wyrzucono Cie z techniku elektrycznego?
O ile najpierw było przyjęcie...
--
Pod żadnym pozorem nie zezwalam na wysyłanie mi jakichkolwiek reklam,
ogłoszeń, mailingów, itd., ani nawet zapytań o możliwość ich wysyłki.
Nie przyjmuję ŻADNYCH tłumaczeń, że mój adres e-mail jest ogólnodostępny
i nie został ukryty. Wszelkie próby takich wysyłek potraktuję jako stalking.
-
200. Data: 2012-05-19 14:29:35
Temat: Re: Dzwonek elektrostatyczny
Od: "Pszemol" <P...@P...com>
"Piotr Gałka" <p...@C...pl> wrote in message
news:4fb74f62$1@news.home.net.pl...
> Użytkownik "Pszemol" <P...@B...com> napisał w wiadomości
> news:jp5fhj.6c8.0@poczta.onet.pl...
>>> Info od mojego kolegi fizyka:
>>> "Dla folii o powierzchni ok.100cm2 , szkła grubości 4mm w temperaturze
>>> pokojowej oporność tegoż układu jest rzędu
>>> 20Mohmów."
>>
>> Jeśli tak byłoby to przez amperomierz uziemiający folię do masy TV
>> płynąłby
>> prąd rzędu:
>>
>> 20000V:20000000ohm = 1/1000A = 1mA.
>>
>> I to by się mniej więcej zgadzało z odczytem miernika kolego wskazującym
>> 1/10mA, jako ze grubość przedniej szyby dużego kinola to pewnie dużo
>> więcej
>> niż 4mm...
>>
> Ja bym widział też niedoskonałość kontaktu folii z ekranem, bo tamto
> wyliczenie dotyczy pewnie sytuacji idealnej, gdy folia byłaby napylona na
> szkło. Taka przyłożona choć pozornie przylega to mikroskopowo pewnie jest
> daleka od przylegania.
też prawda...