-
1. Data: 2015-05-20 18:14:04
Temat: Pomiary EMC interfejsy
Od: Bool <n...@n...com>
Mam pytanie o pomiary zakłóceń promieniowanych. Załóżmy że urządzenie ma interfejsy:
RS-232, RS-485,
CAN itd.
Czy podczas pomiarów należy je wszystkie obciążyć? Domyślam się że w przypadku RS-485
wystarczy
dołączyć zaterminowany przewód. Powstaje pytanie jak długi? Przecież nie będę brał na
badania
1200-metrowego.
Macie jakieś doświadczenia w eliminacji zakłóceń na RS-485 lub CAN?
-
2. Data: 2015-05-20 19:15:33
Temat: Re: Pomiary EMC interfejsy
Od: Mario <M...@...pl>
W dniu 2015-05-20 o 18:14, Bool pisze:
> Mam pytanie o pomiary zakłóceń promieniowanych. Załóżmy że urządzenie ma
> interfejsy: RS-232, RS-485, CAN itd.
> Czy podczas pomiarów należy je wszystkie obciążyć? Domyślam się że w
> przypadku RS-485 wystarczy dołączyć zaterminowany przewód. Powstaje
> pytanie jak długi? Przecież nie będę brał na badania 1200-metrowego.
> Macie jakieś doświadczenia w eliminacji zakłóceń na RS-485 lub CAN?
Z reguły ludzie z labu akceptowali, że przewody mają z kilkanaście
metrów. Podczas pomiarów muszą być podłączone przewody do wszystkich
interfejsów, które masz wymienione w dokumentacji. Mogą być
zaterminowane, ewentualnie któryś z nich może być wpięty do zewnętrznego
komputera na którym będziesz kontrolował poprawność działania badanego
urządzenia.
Do eliminacji zakłóceń najlepiej oddzielić galwanicznie
nadajnik/odbiornik np RS485 od urządzenia. Ja preferuję optoizolatory
serii ACPL-M61. Izolatory transformatorowe radzą sobie gorzej z
przewodzonymi zarówno pod kątem emisji jak i odporności. Izolatory z
wbudowaną przetwornicą, jak ADUM3503 same są źródłem emitowanych zakłóceń.
Oprócz badania emisji zakłóceń i odporności na nie, przewody łączone do
interfejsów muszą być badane na ESD i Surge. Ja na linię RS-485 daję
dławiki BLM18AG601 i ogranicznik napięć PESD3V3L2BT. Według dokumentacji
spełnia IEC 61000-4-5 i IEC 61000-4-2.
--
pozdrawiam
MD
-
3. Data: 2015-05-20 20:31:05
Temat: Re: Pomiary EMC interfejsy
Od: Piotr Gałka <p...@c...pl>
Użytkownik "Bool" <n...@n...com> napisał w wiadomości
news:555cb2cf$0$27508$65785112@news.neostrada.pl...
> Mam pytanie o pomiary zakłóceń promieniowanych. Załóżmy że urządzenie ma
> interfejsy: RS-232, RS-485, CAN itd.
> Czy podczas pomiarów należy je wszystkie obciążyć? Domyślam się że w
> przypadku RS-485 wystarczy dołączyć zaterminowany przewód. Powstaje
> pytanie jak długi? Przecież nie będę brał na badania 1200-metrowego.
> Macie jakieś doświadczenia w eliminacji zakłóceń na RS-485 lub CAN?
W 2002 próbowałem się rozeznać o co biega z EMC. Umówiłem się wtedy z
kierownikiem laboratorium i wypytywałem jak będzie wyglądało testowanie
urządzenia mającego RS485. On widział największy problem jak zasymulować
wszystkie pozostałe urządzenia na tej linii tak aby ona była obciążona tak
jak będzie obciążona w normalnym użytkowaniu.
Nie chodzi o obciążenie rezystorem tylko o obciążenie komunikacją!
Trzeba przygotować AE które zapewni odpowiednie obciążenie, albo oprócz
badanego urządzenie zanieść tyle innych, że podłączone do RS485 stworzą taką
sytuację jak podczas normalnego użytkowania (to już lepiej zrobić to AE). W
interesie producenta jest aby badania przeprowadzić przy maksymalnym
spodziewanym obciążeniu, aby ktoś potem nie zarzucił, że przy badaniu linia
była obciążona w 1% (bo np. badany raz na sekundę odpytuje wszystkich
obecnych, a że był jeden to leciała jedna ramka na sekundę, a potem w
instalacji może być 100 i promieniowanie będzie 100 razy większe).
Trzeba poczytać normy pomiarowe. Idea polega mniej więcej na tym, że
promieniować ma coś koło 1m kabla, a dalej się odfiltrowuje. To AE lub te
inne urządzenia na szynie są poza obszarem mierzonym.
Dla promieniowania przewodzonego (do 30MHz) limity są po prostu poziomem w
mV common mode (CM) na przewodzie obciążonym CM 150 om do GND.
Ja zakładam pracę RS485 na kablu 100om a nie jak w idei RS485 jest 120om.
RS485 sprawdzam tak, że włączam na stałe nadawanie 0x55 z jednym bitem
stopu (fala prostokątna - najgorszy przypadek) a do linii A,B podłączam
obciążenie.
Zrobiłem je z 6 rezystorów SMD 100 om. Przebrałem dużo rezystorów aby wybrać
możliwie najbardziej zbliżone wartości. Mniej ważne czy mają 100 czy 101
ważne, że tyle samo aby nierówność nie zamieniała sygnału różnicowego na CM.
A-100-100-B
A-100-100-B
Ze środka jednej pary przez 100nF i przez dwa równolegle 100om do wejścia
analizatora widma (50 om).
Taki układ ma 100om między liniami i 150om common mode do GND (para ma 50,
te dwa równolegle drugie 50 i analizator 50).
Drugie zakończenie to może być jakikolwiek 100om miedzy A i B - nie będzie
miał wielkiego wpływu na wynik.
To co pokaże analizator trzeba przeliczyć na poziom na tych 150 omach (czyli
napięcie razy 3, a w dB to 9,5dB więcej niż pokaże analizator).
Według moich notatek przy 150kHz dopuszczalny poziom (na tych 150 om) to 5mV
(to chyba wartość skuteczna) i spada liniowo (gdy f i U są w skali
logarytmicznej) do 1,6mV (przy 500kHz) i potem już cały czas 1,6mV do 30MHz.
Te poziomy są na tyle duże, że jest szansa co nieco zobaczyć używając
zamiast analizatora oscyloskopu (oczywiście podłączyć kablem 50om i na
wejściu też powiesić obciążenie 50om).
Używałem oscyloskopu z włączaniem kabli 50om przez końcówkę T z założonym
obciążeniem 50om do różnych rzeczy, ale nie mierzyłem RS485 więc nie powiem
na pewno co się zobaczy (po prostu to obciążenie RS485 zrobiłem sobie jak
już miałem analizator).
Używam scalaków z ograniczeniem stromości zboczy (SN65HVD3082), aby miały
nie za dużo harmonicznych. Według katalogu parametr "Change in steady state
common-mode output voltage" mieści się między -0,1 a 0,1V. Czyli największa
różnica między stanem stabilnym CM między nadawaniem 1-ki a 0 wynosi 100mV.
Jeśli nadaję na 20kbps to fala prostokątna jest 10kHz i na tej
częstotliwości mogę mieć amplitudę p-p 100mV prostokąta CM. Jeśli to idealny
prostokąt to do 150kHz harmoniczne spadną 15 razy (150/10) razy czyli wyjdą
około 6,7mV p-p, to chyba mniej niż skuteczne 5mV. Oczywiście układ
normalnie nie nadaje cały czas fali prostokątnej, a podałem limity dla
średniego poziomu na każdej częstotliwości więc można liczyć, że się może
zmieści.
Typowy scalak oczywiście też ma to bliżej 0 niż tych 100mV, ale to producent
odpowiada, za produkt więc lepiej uwzględniać potencjalne źródła problemów
niż wybierać tę jedną sztukę która przechodzi badania i trzymać ją potem w
sejfie, że "to było badane i było OK a dlaczego inne nie teges to już nie
wiem".
Tak myślałem z 10 lat temu i z tego mi wychodziło, że tak użyty RS485 nie
emituje więcej niż można. Teraz wiem, że dużo większym źródłem problemu
nadajnika RS485 jest to, że jedna linia szybciej zmienia stan niż druga.
Wystarczy między A i B włączyć np. dwa rezystory (jednakowe) po 47 om i
obejrzeć oscyloskopem przebieg na środku względem masy przy nadawaniu
prostokąta. Przy przełączaniu napięcie skacze zdecydowanie ponad 1V.
Jeśli nadaje się 9600 to chyba nie ma problemu, ale jak szybciej to trzeba
to jakoś odfiltrować. Znam trzy metody:
1. Kabel ekranowany - zakłócenia zamykają się w ekranie i z zewnątrz nie
widać tego sygnału CM.
2. Izolacja galwaniczna - wtedy pojemność izolacji (10..100pF) z tym
pomiarowym 150 om stanowi dzielnik i to znakomicie tłumi.
3. Dławik CM - indukcyjność dławika z tym pomiarowym 150om stanowi dzielnik
i to tłumi.
To mniej więcej tyle co wiem w tym temacie. Ja zawsze stosuję co najmniej
jedną z tych 3 metod.
Według mnie trzeba wiedzieć co się robi a nie liczyć, że jedna sztuka jakoś
przejdzie badania.
Do 30MHz to jeszcze wszystko mniej więcej tak się zachowuje jak wynika z
obliczeń - czyli przy małych prędkościach transmisji (do np. 100kbps)
powinno się zgadzać z przewidywaniami.
Z CANem nie mam doświadczenia ale z jego idei działania wynika według mnie
chyba większy poziom CM.
P.G.
-
4. Data: 2015-05-21 08:33:47
Temat: Re: Pomiary EMC interfejsy
Od: Bool <n...@n...com>
W dniu 2015-05-20 o 19:15, Mario pisze:
> W dniu 2015-05-20 o 18:14, Bool pisze:
>> Mam pytanie o pomiary zakłóceń promieniowanych. Załóżmy że urządzenie ma
>> interfejsy: RS-232, RS-485, CAN itd.
>> Czy podczas pomiarów należy je wszystkie obciążyć? Domyślam się że w
>> przypadku RS-485 wystarczy dołączyć zaterminowany przewód. Powstaje
>> pytanie jak długi? Przecież nie będę brał na badania 1200-metrowego.
>> Macie jakieś doświadczenia w eliminacji zakłóceń na RS-485 lub CAN?
>
> Z reguły ludzie z labu akceptowali, że przewody mają z kilkanaście metrów. Podczas
pomiarów muszą
> być podłączone przewody do wszystkich interfejsów, które masz wymienione w
dokumentacji. Mogą być
> zaterminowane, ewentualnie któryś z nich może być wpięty do zewnętrznego komputera
na którym
> będziesz kontrolował poprawność działania badanego urządzenia.
> Do eliminacji zakłóceń najlepiej oddzielić galwanicznie nadajnik/odbiornik np RS485
od urządzenia.
> Ja preferuję optoizolatory serii ACPL-M61. Izolatory transformatorowe radzą sobie
gorzej z
> przewodzonymi zarówno pod kątem emisji jak i odporności. Izolatory z wbudowaną
przetwornicą, jak
> ADUM3503 same są źródłem emitowanych zakłóceń.
> Oprócz badania emisji zakłóceń i odporności na nie, przewody łączone do interfejsów
muszą być badane
> na ESD i Surge. Ja na linię RS-485 daję dławiki BLM18AG601 i ogranicznik napięć
PESD3V3L2BT. Według
> dokumentacji spełnia IEC 61000-4-5 i IEC 61000-4-2.
Dziękuję za odpowiedź. Te ograniczniki przepięć dajesz na linie A i B? Dla tych diod
Vrwm wynosi
3,3V, a standard RS-485 dopuszcza napięcia względem linii sygnałowych -7V do +12V.
Ja do ograniczenia przepięć na RS-485 stosuję SM712. Trochę drogie ustrojstwo.
Zastanawiam się czy
nie dać PESD12VL2BT.
Jak to właściwie jest z tym badaniem odporności interfejsów? Wydaje mi się że polega
to na
"wstrzykiwaniu" odpowiednich sygnałów od strony badanego urządzenia. A od strony
drugiego urządzenia
komunikacyjnego sieć jest odpowiednio wyfiltrowana. Ta jest w przypadku Surge (IEC
61000-4-5)? A co
z pozostałymi sygnałami burst, seria szybkich impulsów? W przypadku interfejsów ich
się nie stosuje?
Kolejna kwestia to stwierdzenie czy urządzenie nadal działa prawidłowo. Gdyby mi się
np. zwiesił
procesor to watchdog to resetuje i po sprawie. Chyba że są jakieś obostrzenia co do
ciągłości
transmisji, ale warunki pracy urządzenia określa przecież producent.
Jeśli chodzi o ESD to chyba generuje się sygnały zgodnie z IEC 61000-4-2 i przykłada
taki "pisolet"
bezpośrednio do złączy.
-
5. Data: 2015-05-21 08:43:47
Temat: Re: Pomiary EMC interfejsy
Od: Bool <n...@n...com>
W dniu 2015-05-20 o 20:31, Piotr Gałka pisze:
> W 2002 próbowałem się rozeznać o co biega z EMC. Umówiłem się wtedy z kierownikiem
laboratorium i
> wypytywałem jak będzie wyglądało testowanie urządzenia mającego RS485. On widział
największy problem
> jak zasymulować wszystkie pozostałe urządzenia na tej linii tak aby ona była
obciążona tak jak
> będzie obciążona w normalnym użytkowaniu.
>
> Nie chodzi o obciążenie rezystorem tylko o obciążenie komunikacją!
>
> Trzeba przygotować AE które zapewni odpowiednie obciążenie, albo oprócz badanego
urządzenie zanieść
> tyle innych, że podłączone do RS485 stworzą taką sytuację jak podczas normalnego
użytkowania (to już
> lepiej zrobić to AE). W interesie producenta jest aby badania przeprowadzić przy
maksymalnym
> spodziewanym obciążeniu, aby ktoś potem nie zarzucił, że przy badaniu linia była
obciążona w 1% (bo
> np. badany raz na sekundę odpytuje wszystkich obecnych, a że był jeden to leciała
jedna ramka na
> sekundę, a potem w instalacji może być 100 i promieniowanie będzie 100 razy
większe).
Bardzo dziękuję za obszerną odpowiedź. Rozjaśniła mi ona kilka spraw.
Co to jest AE?
> Trzeba poczytać normy pomiarowe. Idea polega mniej więcej na tym, że promieniować
ma coś koło 1m
> kabla, a dalej się odfiltrowuje. To AE lub te inne urządzenia na szynie są poza
obszarem mierzonym.
Chodzi o zakłócenia przewodzone?
-
6. Data: 2015-05-21 12:02:36
Temat: Re: Pomiary EMC interfejsy
Od: Piotr Gałka <p...@c...pl>
Użytkownik "Bool" <n...@n...com> napisał w wiadomości
news:555d7ea7$0$2204$65785112@news.neostrada.pl...
>W dniu 2015-05-20 o 20:31, Piotr Gałka pisze:
>> W 2002 próbowałem się rozeznać o co biega z EMC. Umówiłem się wtedy z
>> kierownikiem laboratorium i
>> wypytywałem jak będzie wyglądało testowanie urządzenia mającego RS485. On
>> widział największy problem
>> jak zasymulować wszystkie pozostałe urządzenia na tej linii tak aby ona
>> była obciążona tak jak
>> będzie obciążona w normalnym użytkowaniu.
>>
>> Nie chodzi o obciążenie rezystorem tylko o obciążenie komunikacją!
>>
>> Trzeba przygotować AE które zapewni odpowiednie obciążenie, albo oprócz
>> badanego urządzenie zanieść
>> tyle innych, że podłączone do RS485 stworzą taką sytuację jak podczas
>> normalnego użytkowania (to już
>> lepiej zrobić to AE). W interesie producenta jest aby badania
>> przeprowadzić przy maksymalnym
>> spodziewanym obciążeniu, aby ktoś potem nie zarzucił, że przy badaniu
>> linia była obciążona w 1% (bo
>> np. badany raz na sekundę odpytuje wszystkich obecnych, a że był jeden to
>> leciała jedna ramka na
>> sekundę, a potem w instalacji może być 100 i promieniowanie będzie 100
>> razy większe).
>
> Bardzo dziękuję za obszerną odpowiedź. Rozjaśniła mi ona kilka spraw.
> Co to jest AE?
>
Auxiliary Equipment - wyposażenie pomocnicze.
Czyli wszystko co jest potrzebne, aby badane urządzenie pracowało tak jak
będzie pracowało w docelowej aplikacji. Badanie urządzenia, które ma ileś
tam interfejsów i po żadnym z nikim nie gada mija się z celem. W normach
jest napisane, że jak urządzenie ma interfejsy różnych typów to z każdego
typu co najmniej jeden powinien być w czasie badań podłączony. Czyli jak ma
np. 3 (identycznie wykonane) interfejsy RS485 to jeden musi w czasie badań
funkcjonować z typowym dla normalnej pracy obciążeniem (komunikacją nie
rezystorem). Jak ma różne (np. jeden izolowany i jeden nie izolowany) to po
jednym z każdego typu - czyli oba muszą działać.
W tej chwili już nie pamiętam w jakiej to normie było, ale 2 lata temu jak
szykowałem się do badań to z czegoś wynikało, że na kablu Ethernet (a może
dotyczyło to wszystkich interfejsów) należy zasymulować obecność innych w
sieci i obciążenie co najmniej 10% (chyba też było coś, o charakterze
danych - bo całkiem losowe dają bardziej równomierny szum niż np.
zawierające dużo zer). W każdym razie zrobiliśmy AE które oprócz komunikacji
z badanym urządzeniem generowało te 10% wysyłając na przemian ramki z
pseudolosowymi ciągami i z samymi 0 i samymi FF.
Na bieżąco byłem w 2004 roku bo od dwu lat się z tym wszystkim zapoznawałem.
Od tamtej pory wszystkie normy mają już nowe wersje i coś tam podopisywali a
ja już ich nie miałem czasu czytać. Przypuszczam, że te 10% to właśnie jest
w jakiejś nowej wersji.
>> Trzeba poczytać normy pomiarowe. Idea polega mniej więcej na tym, że
>> promieniować ma coś koło 1m
>> kabla, a dalej się odfiltrowuje. To AE lub te inne urządzenia na szynie
>> są poza obszarem mierzonym.
>
> Chodzi o zakłócenia przewodzone?
>
Jak piszę, że promieniować ma około 1m to chodzi o promieniowane.
Nie dokładnie pamiętam co dotyczy emitowania promieniowanych i odporności na
nie, ale w obu przypadkach jest mniej więcej podobnie, że około 1m kabli
jest w obszarze badanym, a dalej przez filtry wychodzą z tego obszaru.
To powoduje, że w okolicy 50..100MHz urządzenia miewają problemy z EMC bo
taki metr jest wtedy dobrą anteną ćwierćfalową.
P.G.
-
7. Data: 2015-05-21 14:27:21
Temat: Re: Pomiary EMC interfejsy
Od: Mario <M...@...pl>
W dniu 2015-05-21 o 08:33, Bool pisze:
> W dniu 2015-05-20 o 19:15, Mario pisze:
>> W dniu 2015-05-20 o 18:14, Bool pisze:
>>> Mam pytanie o pomiary zakłóceń promieniowanych. Załóżmy że urządzenie ma
>>> interfejsy: RS-232, RS-485, CAN itd.
>>> Czy podczas pomiarów należy je wszystkie obciążyć? Domyślam się że w
>>> przypadku RS-485 wystarczy dołączyć zaterminowany przewód. Powstaje
>>> pytanie jak długi? Przecież nie będę brał na badania 1200-metrowego.
>>> Macie jakieś doświadczenia w eliminacji zakłóceń na RS-485 lub CAN?
>>
>> Z reguły ludzie z labu akceptowali, że przewody mają z kilkanaście
>> metrów. Podczas pomiarów muszą
>> być podłączone przewody do wszystkich interfejsów, które masz
>> wymienione w dokumentacji. Mogą być
>> zaterminowane, ewentualnie któryś z nich może być wpięty do
>> zewnętrznego komputera na którym
>> będziesz kontrolował poprawność działania badanego urządzenia.
>> Do eliminacji zakłóceń najlepiej oddzielić galwanicznie
>> nadajnik/odbiornik np RS485 od urządzenia.
>> Ja preferuję optoizolatory serii ACPL-M61. Izolatory transformatorowe
>> radzą sobie gorzej z
>> przewodzonymi zarówno pod kątem emisji jak i odporności. Izolatory z
>> wbudowaną przetwornicą, jak
>> ADUM3503 same są źródłem emitowanych zakłóceń.
>> Oprócz badania emisji zakłóceń i odporności na nie, przewody łączone
>> do interfejsów muszą być badane
>> na ESD i Surge. Ja na linię RS-485 daję dławiki BLM18AG601 i
>> ogranicznik napięć PESD3V3L2BT. Według
>> dokumentacji spełnia IEC 61000-4-5 i IEC 61000-4-2.
>
> Dziękuję za odpowiedź. Te ograniczniki przepięć dajesz na linie A i B?
> Dla tych diod Vrwm wynosi 3,3V,
Ale VBR 5,6
> a standard RS-485 dopuszcza napięcia
> względem linii sygnałowych -7V do +12V.
Może faktycznie przesadziłem. W praktyce nigdy się nie spotkałem z
takimi napięciami.
> Ja do ograniczenia przepięć na RS-485 stosuję SM712. Trochę drogie
> ustrojstwo. Zastanawiam się czy nie dać PESD12VL2BT.
>
> Jak to właściwie jest z tym badaniem odporności interfejsów? Wydaje mi
> się że polega to na "wstrzykiwaniu" odpowiednich sygnałów od strony
> badanego urządzenia. A od strony drugiego urządzenia komunikacyjnego
> sieć jest odpowiednio wyfiltrowana. Ta jest w przypadku Surge (IEC
> 61000-4-5)?
Odporność na Surge bada się dla portu zasilającego. Podłącza się
zasilanie do sztucznej linii w którą wprowadza się impulsy Surge.
Sztuczna sieć symuluje odpowiedni długą sieć zasilającą.
A co z pozostałymi sygnałami burst, seria szybkich impulsów?
To chyba to samo?
Dla sygnałowych i komunikacyjnych FTB bada się sprzęgając przez klamrę
napięciową w odległości 1 metr od badanego urządzenia. Dla zasilających
FTB wprowadza się przez sztuczną sieć.
Jeszcze jest ESD - strzelanie 4kV w blachę 10cm od EUT i 8 kV do obudowy.
> W przypadku interfejsów ich się nie stosuje?
Stosuje
>Kolejna kwestia to
> stwierdzenie czy urządzenie nadal działa prawidłowo. Gdyby mi się np.
> zwiesił procesor to watchdog to resetuje i po sprawie. Chyba że są
> jakieś obostrzenia co do ciągłości transmisji, ale warunki pracy
> urządzenia określa przecież producent.
Chyba wtedy gdy w dokumentacji napiszesz, że urządzenie ma prawo bez
wyraźnych powodów nie realizować swoich funkcji :)
Masz trzy kryteria.
A - Urządzenie musi działać bez zakłóceń i żadne odstępstwa od
prawidłowego działania nie mogą przekroczyć dopuszczalnych wartości. Jak
masz termometr z podaną w dokumentacji dokładnością 1 stopień, to w
trakcie testów nie może być ta dokładność pogorszona.
B - urządzenie po zakończeniu testu musi działać poprawnie. W trakcie
testu nie może być przypadkowo aktywowana żadna funkcja. Czyli np
sterownik do pieca nie może załączyć go pod wpływem testu. Po teście
musi wrócić samoczynnie do pracy. Czyli ewentualny autoreset.
C - tak samo jak B, ale urządzenie może wymagać przywrócenia do pracy w
sposób podany w instrukcji. Np przez reset czy wyłączenie i ponownie
włączenie.
No i teraz istotne kiedy jakie kryteria się stosuje.
Przy odporności na pole EM i przewodzone o częstotliwościach radiowych
chyba zawsze jest kryterium A. Bo takie zaburzenia mogą występować cały
czas. Czyli nie tylko urządzenie ma działać ale i dokładność pomiaru
musi być zachowana. Tak wiec musisz zapewnić ludzium z labu możliwość
kontroli pracy urządzenia np prezentując wyniki na wyświetlaczu albo
przez interfejs do komputera.
Pozostałe rodzaje badań to chyba B albo C. Zależy od tego czy w
środowisku przemysłowym czy mieszkalnym i od tego czy na te urządzenie
jest norma przedmiotowa czy korzysta się z ogólnej. Najlepiej z kimś
decyzyjnym z labu ustalić jakie normy mają zastosowanie i z tego wyjdzie
jakie kryteria. Nie wykluczam, że jakieś normy przedmiotowe wymagają
kryterium A w którymś z tych badań, ale się na tym specjalnie nie znam.
Miałem z badaniami EMC do czynienia jako klient labu.
> Jeśli chodzi o ESD to chyba generuje się sygnały zgodnie z IEC 61000-4-2
> i przykłada taki "pisolet" bezpośrednio do złączy.
Do obudowy i do blachy.
--
pozdrawiam
MD
-
8. Data: 2015-05-21 17:24:20
Temat: Re: Pomiary EMC interfejsy
Od: Dupek Żołędas <s...@g...com>
Bardzo ciekawy temat.Powstaje pytanie o opłacalność produkcji.Jej
rozmiary (dziesiątki tysięcy...?, miliony sztuk ?), które
usprawiedliwiałyby tych kosztów ponoszenie, spodziewane zyski etc.
Generalnie nie widzę żadnej przyszłości dla małych, jedno czy
kilkuosobowych firm.
Jeśli policzyć rachunkiem ciągnionym to stawka wyjdzie gdzieś w
okolicach stróża nocnego lub tylko nieznacznie gorzej...
-
9. Data: 2015-05-21 18:51:10
Temat: Re: Pomiary EMC interfejsy
Od: Mario <M...@...pl>
W dniu 2015-05-21 o 17:24, Dupek Żołędas pisze:
> Bardzo ciekawy temat.Powstaje pytanie o opłacalność produkcji.Jej
> rozmiary (dziesiątki tysięcy...?, miliony sztuk ?), które
> usprawiedliwiałyby tych kosztów ponoszenie, spodziewane zyski etc.
Jeśli zamierzasz produkować atrapy alarmu i sprzedawać po 10 zł to
zapewne masz rację.
Koszt zrobienia badań to jakieś 7 - 12 tys. Na Górnym Śląsku zdaje się,
że jest jeszcze taniej.
> Generalnie nie widzę żadnej przyszłości dla małych, jedno czy
> kilkuosobowych firm.
No widzisz. Jedni nie widzą możliwości możliwości a inni jakoś
zarabiają. Ale nie są dupkami żołędnymi.
> Jeśli policzyć rachunkiem ciągnionym to stawka wyjdzie gdzieś w
> okolicach stróża nocnego lub tylko nieznacznie gorzej...
Napisz jak liczysz tę stawkę rachunkiem ciągnionym.
--
pozdrawiam
MD
-
10. Data: 2015-05-21 20:25:07
Temat: Re: Pomiary EMC interfejsy
Od: Dupek Żołędas <s...@g...com>
W dniu 21-05-15 o 18:51, Mario pisze:
> W dniu 2015-05-21 o 17:24, Dupek Żołędas pisze:
>> Bardzo ciekawy temat.Powstaje pytanie o opłacalność produkcji.Jej
>> rozmiary (dziesiątki tysięcy...?, miliony sztuk ?), które
>> usprawiedliwiałyby tych kosztów ponoszenie, spodziewane zyski etc.
>
> Jeśli zamierzasz produkować atrapy alarmu i sprzedawać po 10 zł to
> zapewne masz rację.
> Koszt zrobienia badań to jakieś 7 - 12 tys. Na Górnym Śląsku zdaje się,
> że jest jeszcze taniej.
>
>> Generalnie nie widzę żadnej przyszłości dla małych, jedno czy
>> kilkuosobowych firm.
>
> No widzisz. Jedni nie widzą możliwości możliwości a inni jakoś
> zarabiają. Ale nie są dupkami żołędnymi.
>
>> Jeśli policzyć rachunkiem ciągnionym to stawka wyjdzie gdzieś w
>> okolicach stróża nocnego lub tylko nieznacznie gorzej...
>
> Napisz jak liczysz tę stawkę rachunkiem ciągnionym.
>
>
Życzę sukcesów.Też "jakoś zarabiałem". Przez wiele lat.
Nowicjusze w branży ,u których nadzieja bierze górę nad zdrowym
rozsądkiem, znajdą się zawsze...:-)).Jak świat światem na tym to polegało.
Nigdy nie zajmowałem się alarmami. Produkowałem sprzęt laboratoryjny i
naukowy dla PAN.
Interes polega na zarabianiu pieniędzy.
Zawsze trzeba zrobić rachunek kosztów. Nie tylko bezpośrednich.
Przez wiele lat musiałem ,z braku środków obrotowych, pracować na
zasadzie sprzedaży tzw. wartości intelektualnych , które n.b. w Polsce
nigdy szczególnie wysoko cenione nie były.
Teraz wreszcie się to zmieniło i już nie muszę...:-).
Ale jak kto lubi stale się uczyć i żyć nadzieją ,że nadąży i wyprzedzi
Chińczyków to...voila...:-))).
Ja już ,Chwała Panu, nie muszę...:-).