-
1. Data: 2011-04-29 03:15:25
Temat: Płytka laminatowa
Od: "Psot" <p...@T...pl>
Co jakiś czas niedaleko mnie szlifuje się płytkę laminatową na szlifierce
"do noży".Smród przeogromny.Ja bynajmniej nie wyrabiam i omijam takie
miejsce długo, aż smród "nie opadnie".Czy ten laminat to [przy
szlifowaniu]jakaś trucizna? Zdaje się, że jest na szkle więc cząstki szkła
wdycha się do płuc? A tem smród? To od utwardzacza żywicy? Tam Z1 stosuje
się na ten materiał?
Psot
-
2. Data: 2011-04-29 11:53:25
Temat: Re: Płytka laminatowa
Od: "J.F." <j...@p...onet.pl>
Użytkownik "Psot" <p...@T...pl> napisał w
> Co jakiś czas niedaleko mnie szlifuje się płytkę laminatową na
> szlifierce "do noży".Smród przeogromny.Ja bynajmniej nie wyrabiam
> i omijam takie miejsce długo, aż smród "nie opadnie".Czy ten
> laminat to [przy szlifowaniu]jakaś trucizna? Zdaje się, że jest
> na szkle więc cząstki szkła wdycha się do płuc?
Zalezy od szlifierki. Moze mielic lepiej lub gorzej i dawac cos
miedzy tluczonym szklem, piaskiem, a pylem.
Tak czy inaczej - grozi pylica - ale to obsludze, nie komus
"niedaleko", komu glownie smrod przeszkadza.
> A tem smród? To od utwardzacza żywicy? Tam Z1 stosuje się na ten
> materiał?
Mysle ze po prostu epoksyd. Moze i na Z1, ale to bylo przed
utwardzeniem.
No chyba ze to calkiem inny laminat, moze np wlokna weglowe w
poliestrze ..
Przegrzany epoksyd smierdzi.
J.
-
3. Data: 2011-04-29 12:33:04
Temat: Re: Płytka laminatowa
Od: Jakub Tarczewski <a...@o...eu>
>
> Przegrzany epoksyd smierdzi.
>
>
głównie niedotwardzony. Ale to i tak perfumy w porównaniu ze smrodem
podgrzanego poliestru. BTW, czy istnieje w ogóle kompozyt
carbon/poliester? Według mnie nie ma czegoś takiego i nie może być (za
słaba wzajemna przyczepność), ale z pokorą przyjmę wszelkie informacje
na ten temat.
-
4. Data: 2011-05-04 10:53:15
Temat: Re: Płytka laminatowa
Od: Krzysztof Chajęcki <k...@g...com>
Dnia Fri, 29 Apr 2011 14:33:04 +0200, Jakub Tarczewski napisał(a):
> podgrzanego poliestru. BTW, czy istnieje w ogóle kompozyt
> carbon/poliester? Według mnie nie ma czegoś takiego i nie może być (za
> słaba wzajemna przyczepność), ale z pokorą przyjmę wszelkie informacje
> na ten temat.
jak popatrzysz w karty techniczne większości tkanin węglowych to nadają
się do laminowania poliestrem. Tak więc technicznych przeciwwskazań nie
ma, ale jak już się wywala kaskę na węgiel, to grzech laminować czymś
innym jak epoksyd, od biedy winyloester...
--
pzdr
meping
-
5. Data: 2011-05-04 10:55:39
Temat: Re: Płytka laminatowa
Od: Krzysztof Chajęcki <k...@g...com>
Dnia Fri, 29 Apr 2011 13:53:25 +0200, J.F. napisał(a):
>> A tem smród? To od utwardzacza żywicy? Tam Z1 stosuje się na ten
>> materiał?
>
> Mysle ze po prostu epoksyd. Moze i na Z1, ale to bylo przed
> utwardzeniem.
> No chyba ze to calkiem inny laminat, moze np wlokna weglowe w poliestrze
> ..
epoksyd z Z1 po utwardzeniu jest bezwonny. Obstawiam raczej, że to
laminat poliestrowy - z tego przy szlifowaniu wali styrenem. A co do
pyłu, to nic zdrowego w tym nie znajdziesz, do tego styren... :->
--
pzdr
meping
-
6. Data: 2011-05-04 14:17:24
Temat: Re: Płytka laminatowa
Od: Jakub Tarczewski <a...@o...eu>
>
> jak popatrzysz w karty techniczne większości tkanin węglowych to nadają
> się do laminowania poliestrem. Tak więc technicznych przeciwwskazań nie
> ma, ale jak już się wywala kaskę na węgiel, to grzech laminować czymś
> innym jak epoksyd, od biedy winyloester...
>
wiem, że zalać poliestrem można wszystko... ;-)
Tym niemniej (gdzieś, kiedyś...) czytałem, że carbon z poliestrem się
zdecydowanie nie lubią. Być może nie było to całkiem ścisłe, a być może
od jakiegoś czasu jest nieaktualne...
-
7. Data: 2011-05-04 15:54:05
Temat: Re: Płytka laminatowa
Od: "J.F." <j...@p...onet.pl>
Użytkownik "Jakub Tarczewski" <a...@o...eu> napisał w wiadomości
news:iprn5d$m77$1@news.onet.pl...
>> jak popatrzysz w karty techniczne większości tkanin węglowych to
>> nadają
>> się do laminowania poliestrem. Tak więc technicznych
>> przeciwwskazań nie
>> ma, ale jak już się wywala kaskę na węgiel, to grzech laminować
>> czymś
>> innym jak epoksyd, od biedy winyloester...
>>
> wiem, że zalać poliestrem można wszystko... ;-)
> Tym niemniej (gdzieś, kiedyś...) czytałem, że carbon z poliestrem
> się zdecydowanie nie lubią. Być może nie było to całkiem ścisłe,
> a być może od jakiegoś czasu jest nieaktualne...
W googlach tez jakies dziwne wyniki, ale
http://superstreet.automotive.com/53380/130-0711-hon
da-s2000/polyester-carbon-composite.html
No niby cos jest, i nawet nazwali PCC (Polyester Carbon Composite),
ale nie zaloze sie ze im sie cos nie pomylilo.
Moze bardziej elastyczny, a moze ladniej wyglada :-)
J.